Gry komputerowe

W końcu kilka słów o „Gray Matter”

Swego czasu napisałem, że chociaż „Gray Matter”, najnowsza produkcja weteranki gatunku Jane Jensen, należy do grona najbardziej wyczekiwanych przygodówek, to dopóki w nią nie zagram, tytuł ten oficjalnie na moim blogu banuje. Dziś mogę już owego bana anulować.

Gdzieś pomiędzy kolejnymi przesunięciami daty premiery zatraciłem wszelką nadzieję, że może ona być tytułem wartym uwagi. „Gray Matter” w końcu jednak, po siedmiu latach* wyszła, mam ją, przeszedłem i… jestem zachwycony! Zaskoczenie a później najzwyklejszy zachwyt w jaki wprowadziła mnie gra są niemal nie do opisania. Jensen przygotowała wspaniałą, złożoną z wielu ciekawych wątków i dopracowaną w najdrobniejszym szczególe fabułę, chyba najlepszą z jaką miałem styczność od czasu „Syberii”, porównywalną nawet ze stworzoną przez nią mistrzowską serią „Gabriel Knight”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Polskie Imperium: Od Krzyżaków do Potopu” – recenzja na cdaction.pl

Spektakularne szarże polskiej husarii dziesiątkującej przerażonych wrogów i płonące ruskie sioła na drodze biało-czerwonych do Moskwy. Taki widok – tylko w rosyjskim filmie „1612”. Przekonałem się, że w (również rosyjskim) „Polskim Imperium” już ich nie uświadczymy.

Aż ciśnie mi się na usta, spopularyzowane niedawno przez jednego z polityków słowo – za przeproszeniem – kondominium. Oto bowiem Cenega zlokalizowała na nasz rynek stworzoną przez odpowiedzialne m.in. za średniawą „9 Kompanię” studio Lesta Games, strategię „Reign: Conflict of Nations” (chociaż gra ma również drugi angielski tytuł – „Empire: Time of Troubles”, co jest bezpośrednim tłumaczeniem z rosyjskiego oryginału „Империя: Смутное время”). Nie była to jednak lokalizacja tradycyjna a w jej trakcie gra przekształciła się w „Polskie Imperium: Od Krzyżaków do Potopu”, czyli najbardziej patriotyczną strategię w dziejach.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Zima zaskoczyła… grafików?

Za oknem 10 stopni na minusie więc trzymając tyłek blisko kaloryfera siedzę przed komputerem i gram. Dziś akurat z obowiązku, na tapecie mam „Darkness Within 2: The Dark Lineage”. Do zapamiętania: gdy w tytule dwukrotnie przewija się „ciemność”, to na pewno w grze będzie… ciemno.

Nawet rozjaśnienie ekranu momentami nie pomaga – niedługo żeby w niektórych lokacjach dostrzec cokolwiek zacznę świecić latarką w monitor. Nie o tym jednak chciałem, tylko o zimie, która zastała mnie również w grze. A wygląda mniej więcej jak na poniższym obrazku.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Starkiller kontra Guybrush T.

A konkretnie to klon Starkillera, ale nie do końca klon, ponieważ bla, bla, ukochana Juno, bla – tak najszybciej można streścić fabułę „Star Wars: The Force Unleashed II”. Ale co sobie namachamy mieczem świetlnym, to nasze, w dodatku w grze czeka pewna bardzo zabawna niespodzianka…

Plan miałem taki by pograć w „The Force Unleashed II” i podzielić się wrażeniami. Zacząłbym od narzekania na jakość pecetowej konwersji, nienajlepsze wykonanie techniczne, spadki płynności, migające tekstury itp. Poprzez technikalia doszedłbym do bardzo krótkiej kampanii, na dodatek niewiele różniącej się od tej z poprzedniej części, miałkiej fabuły, tępych przeciwników, nudnych bossów.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Skarbów, że oko wykol

Obie polskie przygodówki ze stajni City Interactive doczekały się swoich kontynuacji w formie gier hidden object. Właśnie skończyłem „Chronicles of Mystery: Legendę świętego skarbu” i chociaż widać po niej, że  miała być pełnoprawną grą adventure, to i w tej formie zapewniła mi kilka godzin dobrej zabawy.

Zaczyna się nieźle, bo intro – podobnie jak pozostałe filmiki w grze – stoi na w miarę wysokim poziomie, w grach hidden object wręcz niespotykanym. Poznajemy w jego trakcie Chelsea Connor, bohaterkę która zastąpiła występującą w dotychczasowych odsłonach serii Sylvie Leroux, dowiadujemy się także jaki to makabryczny los przed dwudziestu laty spotkał jej ojca. Dalej mamy jakiś pamiętnik i zaproszenie na wystawę sztuki afrykańskiej w Paryżu, morderstwo, spiski i artefakty – niby to ważne, ale podane w niejasnych strzępach, na koniec zresztą okazuje się, że w całej opowieści jest sporo dziur a główne wątki pozostają niewyjaśnione (lub gorzej – zostają, ale w marny sposób).

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Kaptain Brawe” – galaktyczny bohater point’n’click

Rzadko się zdarza, że możemy się cieszyć z faktu nieustannego handlowania naszymi danymi osobowymi. Tym razem mam ku temu powody – jakimś dziwnym trafem mój adres mailowy trafił bowiem do niewielkiego chorwackiego studia, które przesłało mi swoją najnowszą grę.

Z dorobku Cateia Games najbardziej kojarzę wydaną w Polsce nakładem IQ Publishing „The Legend of Crystal Valley”, która od dłuższego już czasu leży u mnie nieotwarta na półce i czeka na lepsze czasy. Tymczasem w przesłaną mi najnowszą przygodówkę studia zagrałem od razu – „Kaptain Brawe – A Brawe New World” zaintrygowała mnie niecodziennym umiejscowieniem akcji, obiecującym zarysem fabuły oraz przyjemną już na pierwszy rzut oka oprawą graficzną. I przyznam, że się nie zawiodłem.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

O „Braid” kompletnie zapomniałem

Przede wszystkim cieszę się z tego wpisu, bo oznacza że po tygodniu paskudnej grypy w końcu wylazłem z łóżka. Mając to wyznanie za sobą spieszę z wyjaśnieniem dlaczego, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, na blogu zabrakło recenzji w końcu wydanego w Polsce „Braida”.

O fakcie tym pisałem ciesząc się, że City Interactive wyda w naszym kraju „The Whispered World”. Obok tej kolorowej przygodówki pojawiła się na sklepowych półkach jedna z najbardziej docenianych produkcji niezależnych ostatnich lat, przebój formatu „World of Goo”. Podobnie jak w przypadku klejących glutów, tak i „Braid” wydany zostaje ze sporym opóźnieniem. Różnicą jest cena – zamiast dwudziestu aż czterdzieści złotych. Chciałbym jednak zwrócić waszą uwagę na inną niezależną produkcję, która z mniejszym „szumem” zawitała nad Wisłę i Odrę i od dłuższego czasu dostępna jest w sklepach.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

Nie rozumiem CD Projektu

Autentycznie nie rozumiem. CD Projekt sprzed, powiedzmy, dwóch lat a obecny to dwie zupełnie różne firmy – lider, żeby nie powiedzieć hegemon, polskiego rynku wydawniczego a obecny obraz nędzy i rozpaczy.

Dobrze widać to na przykładzie ilości reklam wykupowanych w czasopismach. Swego czasu CD Projekt kupował nawet 1/3 powierzchni każdego wydawanego w Polsce tytułu o grach. Obecnie dobrze jest, jeśli niegdysiejszy lider zamieści chociaż kilka stron. Dlaczego? Powód to oczywiście pieniądze a z tym się wiąże inny czynnik – po prostu nie mają czego reklamować. CD Projekt utracił większość zachodnich wydawców, których dystrybuował, ci którzy zostali – jak Atari i Codemasters – sami marnie przędą. Większość przeszła do Cenegi, część firm jak Ubisoft otworzyła zaś swoje lokalne oddziały (mimo, że Ubisoft nadal korzysta z pomocy dystrybucyjnej Cenegi).


Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Sid Meier’s Civilization V” – recenzja na cdaction.pl

To po prostu niesamowite, że prawie dwadzieścia lat od premiery pierwszej części, kolejne odsłony „Civilization” wciąż bawią miliony graczy. Czy pecetowa „piątka” godnie kontynuuje tę tradycję?

Krążące po sieci virale z grupą wsparcia dla osób uzależnionych od „Civilization” to nietypowy, zabawny sposób na promocję gry (zwłaszcza gdy gdzieś w tle w niewielkiej roli pojawia się sam Sid Meier) a jednocześnie zwrócenie uwagi na cechę charakterystyczną strategii turowych, czyli Syndrom Jeszcze Jednej Tury.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Tylko dla osób o dobrym słuchu

Pokaźny przelew na konto przekonał mnie do polecenia kolejnego konkursu organizowanego przez przyjaciół z Adventure Zone 🙂 Tym razem do wygrania jest 10 egzemplarzy wydanej niedawno w naszym kraju kolorowej przygodówki „The Whispered World”.

Grę recenzowałem we wrześniowym CD-Action wystawiając jej 7/10 całość konkludując słowami: Nie będę ukrywał – urzekła mnie ona swoją baśniowością, pieknymi lokacjami, czarnym humorem oraz fabułą. O wadach przy tej okazji nie piszę, w końcu zwycięzcy konkursu dostaną gry za darmo więc powodów do narzekania na pewno mieć nie będą. Tym bardziej, że wiktoria w konkursie potwierdzi znakomite zdolności słuchowe osób stających w szranki.
Czytaj dalej

Zwykły wpis