Gry komputerowe

„Virginia” jak „Twin Peaks”

Nie jestem pewien, o czym dokładnie jest „Virginia”, ale domyślanie się i interpretowanie jej fabuły sprawia nie lada frajdę.

„Virginia” to dwugodzinny, interaktywny, niemy film. Rozgrywka ogranicza się wyłącznie do chodzenia po lokacjach oraz interakcji z przedmiotami, które często są ograniczone przez nagłe filmowe „cięcia” do innych lokacji oraz zdarzeń. A dzieje się tutaj naprawdę wiele i niczym w najlepszych filmach Davida Lyncha – ostateczna interpretacja przedstawionej historii należy wyłącznie od widza.

virginia_game

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Intymne „Fragments of Him”

Kto twierdzi, że gry są „dla dzieci”, ten naprawdę mało wie o otaczającym go świecie. Gry, podobnie jak tenże świat, to ogrom różnorodności, pośród której lśnią tak piękne i dojrzałe opowieści, jak „Fragments of Him”.

Kameralna, intymna atmosfera gry sprzyja przeżywaniu potężnego ładunku emocjonalnego zawartego we wspomnieniach czwórki bohaterów. We „Fragments of Him” trójka najbliższych szuka ukojenia wspominając tragicznie i przedwcześnie zmarłego Willa. Śmieje się ze wspólnie przeżytych chwil radości, wzrusza wspominając trudy codzienności. Ale jest jeszcze czwarty bohater – on sam, Will, któremu towarzyszymy w ostatnich chwilach jego życia.

fragments_of_him

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„The Grandfather” – rozpaczliwie niegrywalny

Ciekawy tytuł wyłowiony z morza niszowych gier niezależnych, o których nikt nigdy nie słyszał.

Lubię takie niespodzianki jak „The Grandfather”, którego przypadkiem ustrzeliłem w groszowym bundlu kupionym dla zupełnie innej gry. Bo nawet jeśli sama gra jest brzydka, a jej mechaniki wołają o pomstę do nieba, to wrażenie jakie robi ona na odbiorcy jest naprawdę niezwykłe.

the_grandfather_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

Dlaczego gry na PC są takie drogie?

Każdy kto kupił „Civilization VI” na pewno zadał sobie to pytanie. „Szóstka” na polskim rynku jest droga – podstawowa wersja kosztuje około 230 zł, co zbliża ją do cen gier konsolowych.

Łatwo policzyć też, że kwocie tej blisko do oficjalnej ceny na Steamie, czyli 59,99 euro. To jednak nie fanaberia i chęć zysku polskiego wydawcy, ale pewien znak czasów. Jeszcze kilka lat temu za nowe gry płaciliśmy 2-3 razy mniej niż nasi zachodni sąsiedzi – ze względu na skalę piractwa i stosunkowo niskie nakłady, światowi wydawcy traktowali Polskę, jako rynek mniej ważny i niedochodowy. To się mocno zmieniło.

muve_ceny

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Civilization VI” – królowa w niemodnych szatach

Nowa Cywilizacja wciągnęła mnie bez reszty i nie mam wątpliwości, że spędzę przy niej jeszcze wiele długich, zimowych wieczorów. Nie mam praktycznie żadnych zastrzeżeń do tej gry – poza grafiką.

Miejscami grafika w „Civilization VI” jest infantylna, do absurdu naginając, a miejscami brutalnie łamiąc, niepisaną zasadę umowności oprawy w tej serii. Jeszcze bardziej doskwiera mi interfejs – kanciasty, przeładowany tekstami, w wielu miejscach nieczytelny. W porównaniu do „piątki” w wielu miejscach nowa Cywilizacja wygląda po prostu gorzej.

civilization_vi

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Zabawna prostota „Kelvin and the Infamous Machine”

Lubię czasem sięgnąć po zabawną przygodówkę, której przejście nie zajmuje kilkunastu godzin, a przy okazji dostarcza wyzwania połączonego z uśmiechem. To właśnie największa zaleta „Kelvin and the Infamous Machine”.

Gra nie należy do najdłuższych, składa się z zaledwie trzech aktów oraz finału, których przejście to nieco ponad trzy godziny. W tym czasie mamy za to okazję odwiedzić pięknie namalowane lokacje i poznać słynne postacie historyczne – Beethovena, Newtona oraz Da Vinciego. Bez naszej pomocy pamięć o nich przepadnie bez śladu!

kelvin_and_the_infamous_machine

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Obduction” – piękne i trudne

„Obduction” nie przystaje do dzisiejszych czasów – jest piekielnie trudne, a akcja rozwija się niezwykle wolno. I na tym polega piękno tej gry. 

Pisząc o przygodówkach zawsze mierzyłem się z jedną trudnością – chciało o nich czytać zdecydowanie mniej graczy, niż np. o nowej odsłonie „Fify” czy „Call of Duty”. Tym bardziej ucieszyła mnie możliwość podzielenia się z czytelnikami Polygamii moimi przemyśleniami na temat nowej gry twórców kultowego „Mysta”. Zwłaszcza tak dobrej jak „Obduction”!

Obduction

Czytaj dalej

Zwykły wpis