Gry komputerowe

Byłem zakładnikiem „Wiedźmina 3”

I była to prawdziwie słodka niewola, którą bez wątpienia będę wspominał latami. Dawno nie przeżyłem tak niesamowitej przygody w wirtualnym świecie!

Nie należę do osób, które jednej grze poświęcają setki godzin – zawsze grałem dużo i w dużo gier, nawet jeśli oznaczało to, że nie wszystkie kończyłem. I to się pewnie nie zmieni, ale „Wiedźmin 3: Dziki Gon” pozostanie w czołówce dumnych wyjątków od tej reguły.

witcher3_wiedźmin3

Czytaj dalej

Reklamy
Zwykły wpis
Gry komputerowe

Steam też może się wyprzedać

Wśród zalet cyfrowej dystrybucji zawsze wymieniana jest dostępność – nieważne jak popularny jest dany tytuł, jego cyfrowe zapasy zawsze znajdują się na serwerze sprzedawcy. W ten weekend przekonałem się, że niekoniecznie…

Postanowiłem skorzystać z wyprzedaży „Wiedźmina: Edycji Rozszerzonej” na Steamie i uzupełnić swoją kolekcję – pudełkową kopią gdzieś posiałem, a wstyd przyznać, że nigdy nie udało mi się go skończyć. Po kupieniu i zainstalowaniu gry nie mogłem jej jednak uruchomić. Na forum Steama znalazłem idącą w setki grupę osób z identycznym problemem. Jak się okazało, sklepowi skończyły się klucze produktu, co wcale nie spowodowało wstrzymania jego sprzedaży, mimo że kolejne osoby dołączały do grona posiadaczy niemożliwych do uruchomienia kopii gry.

wiedzmin1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

Nie rozumiem CD Projektu

Autentycznie nie rozumiem. CD Projekt sprzed, powiedzmy, dwóch lat a obecny to dwie zupełnie różne firmy – lider, żeby nie powiedzieć hegemon, polskiego rynku wydawniczego a obecny obraz nędzy i rozpaczy.

Dobrze widać to na przykładzie ilości reklam wykupowanych w czasopismach. Swego czasu CD Projekt kupował nawet 1/3 powierzchni każdego wydawanego w Polsce tytułu o grach. Obecnie dobrze jest, jeśli niegdysiejszy lider zamieści chociaż kilka stron. Dlaczego? Powód to oczywiście pieniądze a z tym się wiąże inny czynnik – po prostu nie mają czego reklamować. CD Projekt utracił większość zachodnich wydawców, których dystrybuował, ci którzy zostali – jak Atari i Codemasters – sami marnie przędą. Większość przeszła do Cenegi, część firm jak Ubisoft otworzyła zaś swoje lokalne oddziały (mimo, że Ubisoft nadal korzysta z pomocy dystrybucyjnej Cenegi).


Czytaj dalej

Zwykły wpis