Gry komputerowe, Mobilne

„McPixel” – bohater niezależny

Jak na razie Polska nie dorobiła się sławnych na cały świat twórców gier niezależnych, ale mamy już pierwszego kandydata do tego miana – Mikołaja Kamińskiego, ojca fantastycznego „McPixela”.

Tytułowy bohater to… bohater, taki który ratuje, ocala, ogólnie – bohaterzy. Gra z jego udziałem to setka krótkich wyzwań, które powtarzamy seriami po kilka, do czasu rozwiązania wszystkich. Ogranicza nas nie tylko czas 20 sekund na uratowanie sytuacji, ale przede wszystkim fakt, że musimy to zrobić wykonując tylko jedną czynność lub prostą kombinację podniesienia jednego przedmiotu i użycia go na drugim. Wydaje się to proste, zwłaszcza że scena rozgrywa się w jednej lokacji, a punktów interakcji nie ma więcej niż trzy. Nie jest jednak…

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Home” przyprawia o dreszczyk

Posłuchałem się instrukcji na początku – zgasiłem światło w pokoju i założyłem słuchawki, by potem nie raz podskoczyć na krześle czując jak serce podskakuje mi do gardła. „Home” potrafi nastraszyć korzystając z najprostszych (a przez to może najskuteczniejszych) środków, ale to czym produkcja Benjamina Riversa naprawdę mnie zachwyciła to opowiadana historia.

Określenie „zachwycić się” wypada dość koślawo, kiedy weźmiemy pod uwagę problemy z jakimi zmagamy się w roli bohatera gry. Budzimy się pozbawieni pamięci ostatnich godzin (a może i dni? tygodni? miesięcy?), po czym w pomieszczeniu obok znajdujemy zwłoki nieznanego mężczyzny. Kto go zabił? Czy nam też coś grozi? A jeśli coś grozi naszej żonie? Musimy jak najszybciej wrócić do domu i zadbać o jej bezpieczeństwo! Nic jednak nie okazuje się takie, jakie wydaje się na początku – a to już głównie za sprawą nas, graczy.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Pomiędzy drugim i trzecim epizodem „The Walking Dead”

Czekam na europejską premierę „Long Road Ahead”, trzeciego odcinka serii, która bez wątpienia jest największym osiągnięciem w dorobku Telltale Games – zarówno pod względem grywalnościowym, artystycznym, jak i ekonomicznym (to podobno najlepiej sprzedający się growy tasiemiec firmy). A czekając zastanawiam się dokąd zmierza ten cykl.

Drugi odcinek „The Walking Dead” („Starved for Help”) pokazał mi, że da się poprowadzić fabułę stosunkowo nieliniowo dając graczowi decydować chociażby o tym, które postaci wystąpią w kolejnych odsłonach. Ale nie bez konsekwencji. Przynajmniej na PlayStation 3, bo z tego co mi wiadomo, ta wersja została zoptymalizowana najgorzej. Wrażenie uczestnictwa w wydarzeniach na ekranie zakłócają momenty, kiedy gra „odszukuje” wariant historii zgodny z wcześniejszymi wyborami – następują wtedy nazbyt wyraźne pauzy a nawet chwilowe „zamrożenia” ekranu.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe, Inne

„Podróż” do wnętrza duszy

Największą zaletą pracy w stałych godzinach jest to, że po powrocie do domu mam czas, by usiąść przed komputerem lub konsolą i zagrać w cokolwiek tylko zapragnę bez konieczności zarywania przez to nocy. Przy okazji znalazłem też zupełnie nową przyjemność w graniu – a raczej przypomniałem sobie, jak bardzo kochałem gry kiedyś. I nie mam wątpliwości, że kocham je nadal.

Po pracy, popołudniami i wieczorami, nadrabiam ostatnio różne growe zaległości – młodsze i starsze. Właściwie o każdej z tych gier prędzej czy później będę chciał napisać kilka słów, bo uważam że warto, nawet jeśli ich premiery miały miejsce kilka miesięcy albo i lat temu. Jednym z pierwszych takich „nadrabianych” tytułów była „Podróż” na PS3. Grając w nią aż nie mogłem uwierzyć, że tak wspaniała produkcja przeleżała na moim dysku od marca zanim w ogóle ją włączyłem. Powinno być za to jakieś trofeum w stylu „Nareszcie jesteś, kretynie”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Fantastyczne „The Dark Eye: Chains of Satinav”

Można powiedzieć, że staję się fanem Daedalic Entertainment – przygodówki ekipy z Hamburga wyraźnie odróżniają się od reszty gatunku nie tylko stylem graficznym, ale również jakością opowiadanych historii. Tym razem w klimacie fantasy.

The Dark Eye (a właściwie Das Schwarze Auge) należy do najpopularniejszych systemów papierowego role-playing w Europie – a przynajmniej tak o nim piszą w sieci, bo w Polsce nigdy nie mieliśmy okazji go poznać. Dość udane erpegi „Drakensang” pozwalały nieco lepiej poznać świat Aventurii, chociaż sam przyznam, że niczym specjalnym mnie on nie zaskoczył. Kiedy jednak dowiedziałem się, że będzie on scenerią gry przygodowej… byłem co najmniej zaintrygowany.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„The Walking Dead” – czekając na drugi epizod

To nie jest kolejna gra o zombi – a przynajmniej nie taka, jakiej moglibyśmy się spodziewać. Podzielona na pięć odcinków przygodówka, stworzona na podstawie komiksu i serialu „The Walking Dead”, bardziej niż na eliminowanie dziesiątek żywych trupów stawia na nastrój, emocje, główkowanie przy rozwiązywaniu zagadek i dokonywanie trudnych wyborów. Efekt jest fantastyczny.

„The Walking Dead” to ukazująca się od 2003 roku seria czarno-białych komiksów napisanych przez Roberta Kirkmana, a narysowanych przez Tony’ego Moore’a i Charliego Adlarda, która w Polsce bardziej znana jest ze swojej adaptacji telewizyjnej. W serialu śledzimy losy bohaterów znanych z komiksów, grupy zwykłych ludzi, którzy pod wodzą byłego policjanta Ricka Grimesa starają się przetrwać w świecie opanowanym przez zombi. Gra luźno trzyma się oryginału – akcja dzieje się w tym samym czasie, ale poznajemy w niej nowych bohaterów, a gościnne występy postaci z serii to tylko smaczki dla fanów. Dzięki temu nic nie stoi na przeszkodzie, aby w odcinkowe „The Walking Dead” zagrały także osoby nieznające dzieła Kirkmana.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe

„Datura” – krótka recenzja

Produkcję polskiej ekipy Plastic trudno zakwalifikować do jakiegokolwiek gatunku. Ambicją twórców było stworzenie niezapomnianego, oddziałującego na emocje przeżycia w wirtualnym świecie, który poznamy za pomocą różdżki Move’a. O ile starczy nam cierpliwości…

Sony stara się, aby do oferty sklepu PlayStation Network trafiało coraz więcej produkcji nietypowych, starających zrywać się ze schematami rozgrywki i szukającymi nowych środków wyrazu w warstwie wizualnej, dźwiękowej czy rozgrywce. Przykładem tego typu gry jest świetna „Podróż” czy właśnie polska „Datura”, którą łódzka ekipa Plastic stworzyła we współpracy Santa Monica Studios – twórcami serii „God of War”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Muzyka

Dziwna Estera i świnie w maszynie

W grach naprawdę niewiele jest w stanie mnie jeszcze zaskoczyć, ale „Dear Esther” się to udało. Bo niby jak można spędzić czas przy produkcji, która wymaga wyłącznie wciskania jednego klawisza i nie robienia niczego innego? Okazuje się, że bardzo dobrze.

W „Dear Esther” chodzi bowiem o doznanie wywołane strzępkami opowieści, które w każdym umyśle złożoną się w inną historię. Zawsze traktującą o śmierci i wprawiającą w depresyjny nastrój, ale najczęściej z różnych powodów. Jeden skupi się na wątku przemijania, inny na samotności w pustym świecie wzorowanym na północnych wyspach u wybrzeży Szkocji, jeszcze inny na poczuciu winy odczuwanym przez bohatera recytującego co kilka kroków smutne monologi lub cytującego chwytające za serce listy do tytułowej Estery.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„A New Beginning” – recenzja na gry.interia.pl

Stworzone przez Niemców z Daedalic Entertainment „The Whispered World” udowodniło, że potrafią oni opowiadać zabawne i wzruszające historie w pięknej, ręcznie rysowanej, dwuwymiarowej oprawie.

Równolegle do przygód smutnego klauna od kilku lat powstawało też „A New Beginning”. Po raz pierwszy widziałem ten tytuł podczas jednych z ostatnich Games Convention w Lipsku i wtedy był mi dość obojętny – przede wszystkim za sprawa dziwacznej, mającej propagować ekologiczne idee fabuły. Nie interesują mnie gry o segregowaniu odpadów czy oszczędzaniu wody. Nie przejmuję się też efektem cieplarnianym i malejącymi złożami ropy naftowej, bo wiem, ze niewiele w tej kwestii mogę zdziałać. Przynajmniej dotąd tak myślałem.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Alpha Polaris” – recenzja na gry.interia.pl

Biolog i ekolog pracujący w stacji badawczej koncernu naftowego musi się liczyć z tym, że jego krucjata w obronie niedźwiedzi polarnych napotka spore trudności. Ale żeby ze strony pradawnych grenlandzkich bóstw?

Niewiele jest gier osadzonych w zimowej scenerii. Z jednej strony wynika to z trudności, jakie grafikom sprawia realistyczne odwzorowanie zaśnieżonych przestrzeni, by nie wyglądały na pozbawione koloru i puste. W przypadku przygodówek dochodzi jeszcze jeden czynnik – wydane już „zimowki” w stylu „Prisoner of Ice” i obu „Syberii”, do których porównań nie sposób uniknąć. Najwyraźniej nie stanowiło to problemu dla niewielkiego fińskiego studia Turmoil Games i ich debiutanckiego projektu – dziejącego się na mroźnej Grenlandii dreszczowca „Alpha Polaris”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis