Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne, Muzyka

„Evil Ways” – idealna przyprawa do każdej gry?

Niektóre piosenki pasują jako tło muzyczne do każdego obrazu – scen podniosłych, wzruszających, miłosnych, smutnych, czy śmiesznych. Zarówno do pościgów samochodowych, jak i grillowania kiełbasy w leniwe niedzielne popołudnie. Czasem człowiek nie jest tego nawet świadomy. I tutaj wkraczają agenci i agencje kreatywne – o ile cię na nie stać, to podpowiedzą ci, np. jakiego utworu użyć w trailerze twojej gry. Podpowiedzą zarówno tobie, jak i wielu innym.

Amerykański gitarzysta Blues Saraceno w ostatnich miesiącach jest na absolutnym topie – przynajmniej w świecie gier. A właściwie nie on, tylko jedna z jego kompozycji, „Evil Ways”, która od grudnia zeszłego roku została wykorzystana w czterech trailerach różnych gier od zupełnie różnych developerów i wydawców. Przypadek? Pewnie tak, bo o popularności kawałka mogły przesądzić różne czynniki – dynamiczny riff gitarowy, melodyjny wstęp, tekst refrenu, mniej znany artysta (czyli mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś inny wykorzysta ten utwór…), może także cena, w końcu licencje na bardziej znane kompozycje mogą sięgać nawet kilku milionów dolarów.

gunslinger

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Muzyka

Dziwna Estera i świnie w maszynie

W grach naprawdę niewiele jest w stanie mnie jeszcze zaskoczyć, ale „Dear Esther” się to udało. Bo niby jak można spędzić czas przy produkcji, która wymaga wyłącznie wciskania jednego klawisza i nie robienia niczego innego? Okazuje się, że bardzo dobrze.

W „Dear Esther” chodzi bowiem o doznanie wywołane strzępkami opowieści, które w każdym umyśle złożoną się w inną historię. Zawsze traktującą o śmierci i wprawiającą w depresyjny nastrój, ale najczęściej z różnych powodów. Jeden skupi się na wątku przemijania, inny na samotności w pustym świecie wzorowanym na północnych wyspach u wybrzeży Szkocji, jeszcze inny na poczuciu winy odczuwanym przez bohatera recytującego co kilka kroków smutne monologi lub cytującego chwytające za serce listy do tytułowej Estery.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Mobilne, Muzyka

Do pewnych rzeczy trzeba się w końcu przyznać

Ostatnio sprawiłem sobie iPoda Touch i w przerwach między graniem w „Angry Birds” zacząłem zgrywać na niego nieco muzyki. Znalazła się wśród niej ostatnia płyta Linkin Park, „A Thousand Suns”, mocno przeze mnie skrytykowana jeszcze przed premierą, po publikacji pierwszego singla promującego grę „Medal of Honor”.

Kto jak kto, ale jako w miarę profesjonalny recenzent powinienem pamiętać, że nie ocenia się książki po okładce – a tak stało się w tym przypadku. Mocno nie spodobał mi się utwór „The Catalyst”, który stanowi jeden z głównych elementów tkanki muzycznej krążka, jest jednym z utworów stanowiących o wyjątkowości albumu. I do diabła – podoba mi się!

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Muzyka

Linkin Park poległ w Afganistanie

Jeden z muzyków amerykańskiej kapeli Linkin Park, Joe Hahn, wyreżyserował najnowszy zwiastun wojennej strzelaniny od EA. Łączący sekwencje aktorskie z gameplayem trailer „Medal of Honor” robi spore wrażenie – zwłaszcza ze ściszonym dźwiękiem.

Linkin Park należy do moich ulubionych zespołów. Chociaż ciężko mnie utożsamiać z fanem przedziwnego subgatunku rocka zwanego nu metalem, mam wszystkie albumy studyjne kapeli i większość krążków z remiksami. Nie wiem czy to pogoń za zyskiem czy szczera chęć eksperymentowania, ale moja tolerancja dla wybryków chłopaków LP kilkukrotnie została mocno nadszarpnięta jak przy okazji ich współpracy z raperem Busta Rhymesem i kawałku „We Made It”. Ciężko mi się również pogodzić z tym co słyszę jako tło zwiastuna nowego „Medala”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis