Gry komputerowe

„The Descendant” próbuje być grą od Telltale. Za bardzo

To dopiero pierwszy z pięciu odcinków „The Descendant”, wiele się jeszcze w tej grze może zmienić na lepsze, ale mam wątpliwości, czy wielu graczy tych zmian doczeka. Ja raczej nie.

Do sięgnięcia po „The Descendant” skłoniła mnie fabuła – akcję gry osadzono w postapokaliptycznej przyszłości, kiedy setki lat po nuklearnym holokauście zahibernowani „wybrańcy” zaczynają opuszczać swoje schrony. Aż prosi się, żeby coś poszło nie tak. Nie spodziewałem się jednak, że coś pójdzie nie tak w samej rozgrywce.

The Descendant

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Przeklęte piękno „Dead Synchronicity”

Rezygnacja, zmęczenie, świadomość zbliżającej się śmierci i jej bezsensu – twórcom „Dead Synchronicity: Tomorrow Comes Today” udało się stworzyć mroczny świat, w którym nadzieja umarła jako pierwsza.

Do zagrania w produkcję hiszpańskiego zespołu Fictiorama Studios przymierzałem się już od jakiegoś czasu. I cieszę się, że w końcu znalazłem czas, by przenieść się do wykreowanego przez nich wirtualnego świata, nawet jeśli jest on brzydki, pełen brutalności i ludzkiego nieszczęścia. W tym właśnie tkwi jego pokrętne, zboczone piękno.

Dead Synchronicity

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Wrażenia z „Master of Orion” na Polygamia.pl

Nie zalinkowałem tego tekstu wcześniej, więc nadrabiam zaległość. Niedawno miałem okazję zagrać we wczesną wersję nowego „Master of Orion”, który… wymaga jeszcze nieco pracy.

Z grą spędziłem kilka godzin, rozgrywając jedną pełną kampanię aż do chwalebnego zwycięstwa militarnego nad trzema innymi frakcjami. Bawiłem się przy tym dobrze, ale jednocześnie nie opuszczało mnie wrażenie, że wszystko to widziałem już w poprzednich odsłonach serii kilkanaście lat temu, a twórcy najnowszej gry niewiele dodali od siebie.

Master_of_Orion

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Ewolucja serii i uroki nowego „Rise of the Tomb Raider”

Właśnie skończyłem „Rise of the Tomb Raider” w wersji na PC. I jestem zachwycony z wielu powodów – jednym z nich jest Lara Croft. To zupełnie inna bohaterka niż kiedyś.

Tak, jak to wieszczyłem na blogu kilka lat temu, panna Croft przestała być biuściastą maszyną do skakania i zabijania, która w najwyższe partie Himalajów wyprawia się tylko w kusej bluzeczce. Wystarczy spojrzeć na to porównanie Lary w „Tomb Raider: Anniversary” z jej odmłodzoną wersją w „Rise of the Tomb Raider”…

lara_anniversary_rise

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne, Książki

Trafna definicja gamedevu w „Na końcu wchodzą ninja”

Fabularyzowanych opowieści o developerach gier nie ma zbyt wiele, tym bardziej od naszych rodzimym autorów. Dlatego właśnie z wielkim zainteresowaniem sięgnąłem po „Na końcu wchodzą ninja” autorstwa Saszy Hady. I nie zawiodłem się, bo autorce doskonale udało się oddać czym jest i jak wygląda tworzenie gier.

Niezwykle pomocne na pewno było dla niej własne doświadczenie, chociażby z pracy przy scenariuszu do „Wiedźmina 3”. Na barwną galerię zaprezentowanych w powieści postaci wpływ podobno miały również wywiady z innymi developerami oraz oni sami – ich zachowania, poglądy na życie, dziwactwa.

na_końcu_wchodzą_ninja

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Polskie akcenty w „XCOM 2” plus recenzja na Polygamia.pl

Dla mnie „XCOM 2” stanowi kontynuację niemal idealną. Przede wszystkich dlatego, że umiejętnie rozwija, to co sprawdzało się w poprzedniej odsłonie, chociaż twórcy pokusili się też o kilka udanych nowości. W rezultacie dostaliśmy prawdziwie wytrawną strategię, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Jako że poprzednia odsłona „XCOM” zawierała dość znaczący polski akcent, to wypatrywałem ich również podczas mojej przygody z wydaną niedawną kontynuacją. W grze i tym razem znalazły się odwołania do naszej ojczyzny, chociaż mogą pozostawiać pewien niedosyt.

XCOM2_Emter

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

Recenzja „Homeworld: Deserts of Kharak” – gościnnie na Polygamia.pl

Dzięki uprzejmości redakcji Polygamii, miałem okazję ograć i opisać swoje wrażenia z najnowszej odsłony serii „Homeworld”. Do tytułu tego podchodziłem z ogromną rezerwą, ale zdecydowanie warto było znów wcielić się w rolę dziennikarza growego, nawet jeśli tylko na chwilę.

Recenzowanie dobrych gier, to zawsze podwójna przyjemność. Najpierw, kiedy można bez skrępowania poświęcić wiele godzin na rozgrywkę i czerpać z tego ogromną frajdę. Druga dawka przyjemności, to samo pisanie tekstu, w którym najwięcej wysiłku zajmuje szukanie kolejnych określeń i synonimów dla oddania, że dana gra jest po prostu fajna.

DesertsOfKharak32 2016-01-17 20-05-45-81

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Mobilne

Elektryzujące „Plug & Play”

Po zagraniu w tą perełkę każde kolejne włożenie wtyczki do gniazdka staje się aktem niezwykle nacechowanym seksualnie.

Stworzone przez dwóch szwajcarów, „Plug & Play” to eksperyment łączący w sobie animację z interakcją – film krótkometrażowy z grą przygodową. To kilkunastominutowa zaledwie podróż do świata wtyczek i kontaktów przesyconego podskórnym erotyzmem w bardzo awangardowej, a przy tym prostej i momentami też zabawnej, formie.

Plug_and_Play

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe

Dwie ceny „Assassin’s Creed: Rogue” w PS Store

W PlayStation Store trwa wyprzedaż ze znacznymi obniżkami na wiele świetnych tytułów. Niektóre obniżki są jednak mniej oczywiste od pozostałych – nieuważni kupią „Assassin’s Creed: Rogue” taniej o 50% podczas gdy mogliby zaoszczędzić… 82%!

Tak jak nadal nie czuję potrzeby zakupu PlayStation 4, tak lubię uzupełniać swoją bibliotekę na PS3. Od jakiegoś czasu polowałem więc na „Assassin’s Creed: Rogue” i już byłem gotowy kupić ten tytuł za jedyne 59,50 zł… kiedy znalazłem go jeszcze taniej. Na dodatek w wersji rozszerzonej.

ACRO

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne

Pierwsza taka konferencja

Niedawno miałem okazję po raz pierwszy wcielić się w rolę wykładowcy podczas Game Industry Conference w Poznaniu. Z tej okazji postanowiłem spisać swoje wrażenia i udostępnić je wraz z moją prezentacją na temat Public Relations w branży gier.

Osobiście nie przepadam za publicznymi wystąpieniami (to przecież cecha pożądana u każdego PR-owca…), stąd pespektywa dzielenia się wiedzą na temat branży była dla mnie tym większym wyzwaniem. Podczas prezentacji „Czy na pewno potrzebujesz Public Relations?” skupiłem się na podstawach myślenia o komunikowaniu produktu, marki lub studia, które to miały pomóc słuchaczom znaleźć odpowiedź na tytułowe pytanie.

gic15_banner

Czytaj dalej

Zwykły wpis