Gry komputerowe, Inne

Recenzja „Homeworld: Deserts of Kharak” – gościnnie na Polygamia.pl

Dzięki uprzejmości redakcji Polygamii, miałem okazję ograć i opisać swoje wrażenia z najnowszej odsłony serii „Homeworld”. Do tytułu tego podchodziłem z ogromną rezerwą, ale zdecydowanie warto było znów wcielić się w rolę dziennikarza growego, nawet jeśli tylko na chwilę.

Recenzowanie dobrych gier, to zawsze podwójna przyjemność. Najpierw, kiedy można bez skrępowania poświęcić wiele godzin na rozgrywkę i czerpać z tego ogromną frajdę. Druga dawka przyjemności, to samo pisanie tekstu, w którym najwięcej wysiłku zajmuje szukanie kolejnych określeń i synonimów dla oddania, że dana gra jest po prostu fajna.

DesertsOfKharak32 2016-01-17 20-05-45-81

W czasach, kiedy byłem jeszcze aktywnych dziennikarzem growym, uwielbiałem recenzować tytuły, które nie tylko w pełni spełniały moje oczekiwania, ale nawet je przekraczały. Czasami zdarzały się oczywiście wyjątki, kiedy to właśnie napisanie tekstu zakończonego notą 1/10 było prawdziwą przyjemnością, chociaż bardziej z gatunku tych perwersyjnych. Nie pamiętam ile takich tekstów popełniłem w swojej karierze, ale jednego nie zapomnę nigdy – recenzji przygodówki „Culpa Innata” w Clicku, którą zatytułowałem „Cupa nie lata”. Do dzisiaj jestem dumny z tego tekstu.

Tymczasem zachęcam do przeczytania mojej recenzji „Homeworld: Deserts of Kharak” na Polygamii.

Czas pokaże, czy była to jednorazowa przygoda, czy może uda mi się wrócić do częstszego recenzowania, w końcu „stara miłość nie rdzewieje”. Zwłaszcza jak jesteś rudy 😉

I jeszcze tylko fragment tekstu na zachętę:

Pomimo dość krótkiego singla (7-9 godzin) oraz zaledwie pięciu map do skirmisha i multi, fanów serii tytuł ten nie rozczaruje, a wręcz przywoła w ich pamięci masę miłych wspomnień. Dla nowych graczy stanowić może z kolei solidny wstęp do kosmicznej przygody z klasykami od Relic Entertainment.

Zagrać?

Warto

Cały tekst dostępny w serwisie Polygamia.pl

Reklamy
Zwykły wpis