Gry komputerowe, Gry konsolowe

Ten lepszy „Alan Wake”

Niedawny artykuł o niedoszłym sequelu „Alana Wake’a” przypomniał mi moje perypetie z oryginałem oraz jego „przystawką” – „Alan Wake’s American Nightmare”. Przystawką moim zdaniem dużo smaczniejszą od głównego dania.

Tekst na Polygonie potwierdził moje domysły – „American Nightmare” było czymś w rodzaju sklejki pomysłów, materiałów oraz mechanik projektowanych z myślą o pełnowymiarowej kontynuacji, której produkcji nigdy na dobre nie rozpoczęto. Elementów z których powstać mogła gra bardziej odważna w opowiadaniu historii, bliższa zakręconym wątkom rodem z „Twin Peaks” i „Strefy Mroku”, których oryginałowi nie udawało się odpowiednio zawiązać, a tym bardziej pociągnąć. Gra z lepszym systemem walki, nawet jeśli tylko udoskonalonym względem pierwowzoru i nieznacznie rozbudowanym. Wreszcie gra, która nie byłaby dla mnie takim rozczarowaniem, jak pierwsza odsłona.

alan_wakes_american_nightmare

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne

Co z tym brakiem ocen w recenzjach?

Eurogamer rezygnuje z wystawiania ocen w swoich recenzjach i przekonuje, że dzięki temu wszyscy gracze zyskają, a oni sami przestaną być postrzegani przez wydawców wyłącznie w kategorii składowej średniej na Metacritic. Dla Eurogamera to pewnie dobrze.

Eurogamer ocenia ostro, największe produkcje potrafiły dostawać u niego po 6 lub 7 na 10, kiedy inne media wystawiały po 9 i 9,5. Wielu wydawcom psuło to premierową średnią na Metacritic i na pewno było powodem niejednego kwasu na linii dystrybutorzy – redakcja. W końcu postanowiono coś z tym zrobić.

pewdiepie

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne

Subiektywne podsumowanie 2014 roku

Przygotowałem zestawienie moim zdaniem najlepszych i najgorszych gier mijającego roku. Wybrałem je spośród tych tytułów, które miałem przyjemność (lub nieprzyjemność) ograć.

Pracując jeszcze jako dziennikarz growy za punkt honoru uznawałem ogrywanie wszystkich najważniejszych premier, nawet przez chwilę, chociaż troszeczkę. Obecnie nie mam już tyle czasu na granie, dlatego moje wybory muszą być bardziej przemyślane. Za każdym razem chciałbym też aby były celne, ale to oczywiście nie zawsze się udaje.

south_park_fat_gamer

W kolejce zostają też tytuły, które „na pewno jeszcze ogram” lub „ogram kiedy będę miał więcej czasu”. Do tych pierwszych czasami udaje się wrócić, inne spoglądają tylko smutno z półki lub biblioteki na Steamie…

Na podstawie wszystkich tytułów z jakimi miałem styczność w mijającym roku sporządziłem poniższą listę.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe

Nowy porządek, stare konsole

O „Wolfenstein: The New Order” chciałem napisać głównie w kontekście tego, jak produkcja MachineGames i Bethesdy wygląda na PlayStation 3, ale że udało mi się (w końcu) go skończyć, to i lista narzekań będzie dłuższa.

Już od pierwszego trailera przemawiał do mnie setting „The New Order” – z jednej strony nawiązujący do II wojny światowej, z drugiej zaś autorski i zapełniony nietypowymi rodzajami przeciwników oraz broniami. I pod tym względem finalny produkt mnie nie zawiódł. Nowy „Wolfenstein” okazał się ociekać klimatem niezwykłego świata, który obudowano w miarę spójną historią z mnóstwem ciekawych postaci. Tylko to strzelanie wyszło jakieś takie…

April 11th, 2014 @ 22:48:23

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Nie stanę w obronie „Murdered: Soul Suspect”

Zaskoczony dość niskimi ocenami „Murdered: Soul Suspect” wstrzymałem się z zakupem, aż w końcu trafiłem na sporą przecenę i uległem. Po kilku godzinach rozgrywki byłem już gotowy stanąć w obronie tej gry. Dopóki nie dotarłem do jej finału…

Szczerze czekałem na ten tytuł. Nie dla jego „next genowych” mechanik rozgrywki, czy oszałamiającej grafiki, ale dlatego, że wyglądał mi na dobrze napisaną przygodówkę. Na dodatek przygotowaną przez wielkiego wydawcę i za całkiem spore pieniądze, co współcześnie nie zdarza się dość często.

murdered_soul_suspect

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Problem z drugim sezonem „The Walking Dead”

Długo zastanawiałem się dlaczego drugi sezon „The Walking Dead” nie stanowi dla mnie równie wielkiej dawki emocji i wrażeń, co ten pierwszy. Jedyna odpowiedź jaka przychodzi mi na myśl, to taka, że… nie jestem małą dziewczynką.

Pomimo przewidywalnego finału, z zapartym tchem i dłońmi mocno zaciśniętymi na padzie odkrywałem kolejne zwroty akcji oraz walczyłem o życie w pięciu pierwszych epizodach „The Walking Dead”. Drugi sezon przekroczył półmetek, tymczasem ja wciąż czekam aż coś w nim wstrząśnie mną i przyprawi o tzw. opad szczęki. I właściwie straciłem już nadzieję, że coś jeszcze będzie w stanie.

The_Walking_Dead_Season_2_Episode_3

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Prawie to poleciłem…

Byłem już prawie pewien, że „Marlow Briggs and the Mask of Death” to warta opisania i polecenia, prosta ale satysfakcjonująca gra zręcznościowa, która próbuje być czymś pomiędzy klasyczną platformówką a slasherem w stylu „God of War”. Do czasu.

Z czasem liczba bugów, niedoróbek i absurdalnie trudnych wyzwań wymagających dziesiątek powtórzeń sprawiły, że odinstalowałem ten tytuł z dysku i nie mam już zamiaru do niego wracać. Przykładem mierności tej gry niech będzie poniższy screen. Znikające levele na kilka miesięcy po wydaniu gry same świadczą o jej twórcach i jakości finalnego produktu…

2013-11-18_00001

Zwykły wpis
Gry konsolowe

„Beyond” bez duszy

David Cage wiele mówi o tworzeniu „dorosłych” i „wzruszających” gier, ale kiedy on mówi, nawołuje, postuluje i przekonuje, to inni developerzy właśnie takie produkcje tworzą. A Cage? On tworzy „Beyond”…

Pomysł na „Beyond: Dwie dusze” nigdy nie przekonywał mnie do siebie tak, jak np. zapowiedzi „Heavy Rain” kilka lat temu. Mimo to czekałem na nową produkcję Quantic Dream starając się unikać gameplayów i obszerniejszych zapowiedzi, które mogłyby zepsuć mi późniejszą zabawę. Nie wierzyłem też w wiele negatywnych recenzji i komentarzy na temat gry zaraz przed i po premierze – dopóki nie przekonałem się sam.

Beyond-Two-Souls

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne, Muzyka

„Evil Ways” – idealna przyprawa do każdej gry?

Niektóre piosenki pasują jako tło muzyczne do każdego obrazu – scen podniosłych, wzruszających, miłosnych, smutnych, czy śmiesznych. Zarówno do pościgów samochodowych, jak i grillowania kiełbasy w leniwe niedzielne popołudnie. Czasem człowiek nie jest tego nawet świadomy. I tutaj wkraczają agenci i agencje kreatywne – o ile cię na nie stać, to podpowiedzą ci, np. jakiego utworu użyć w trailerze twojej gry. Podpowiedzą zarówno tobie, jak i wielu innym.

Amerykański gitarzysta Blues Saraceno w ostatnich miesiącach jest na absolutnym topie – przynajmniej w świecie gier. A właściwie nie on, tylko jedna z jego kompozycji, „Evil Ways”, która od grudnia zeszłego roku została wykorzystana w czterech trailerach różnych gier od zupełnie różnych developerów i wydawców. Przypadek? Pewnie tak, bo o popularności kawałka mogły przesądzić różne czynniki – dynamiczny riff gitarowy, melodyjny wstęp, tekst refrenu, mniej znany artysta (czyli mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś inny wykorzysta ten utwór…), może także cena, w końcu licencje na bardziej znane kompozycje mogą sięgać nawet kilku milionów dolarów.

gunslinger

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Jak „BioShock: Infinite” ma mnie zachwycać, kiedy nie zachwyca

Najnowsza produkcja Kena Levine’a i Irrational Games jest dobra. Przemyślana i dopracowana. Naprawdę dobra. Mam jednak z „BioShock: Infinite” poważny problem – nie zachwyca mnie.

Wszystko przez emocje jakie wyzwala we mnie gra – a właściwie ich kompletny brak. Ten piękny, kolorowy świat miasta zawieszonego pośród chmur ze swoimi szyldami, plakatami, piosenkami lecącymi z radia i animacjami kinetoskopowymi został dopracowany w najdrobniejszym szczególe. Nie zmienia to jednak faktu, że Columbia stanowi tylko mało interaktywną wydmuszkę wypełnioną patrzącymi tępo NPC-ami oraz skrzynkami z lootem.

bioshock_infinite

Czytaj dalej

Zwykły wpis