Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Dead Space 2” – recenzja na cdaction.pl

Nie potrzebowałem filmików, w których panie udające moją mamę podskakiwały przestraszone na krześle i z obrzydzeniem reagowały na brutalne sceny z gry. Mało tego – unikałem wszelkich zwiastunów, powstrzymywałem się od czytania zapowiedzi. Chciałem zostać przez „Dead Space 2” zaskoczony. I zostałem, niestety…

Siadając do pisania przejrzałem notatki i obejrzałem w sieci trochę filmików, żeby jeszcze się upewnić – bo może się mylę, grając byłem niewyspany, koledzy w redakcji opowiadali ciekawsze żarty niż postaci z ekranu, może po prostu zagrałem nie w tą grę? Ale nie, grałem w „Dead Space 2”. Nie pozostaje mi więc nic innego jak zorganizować naprędce, tu na cdaction.pl, małą terapię grupową, usiąść i zwierzyć się: Cześć, jestem martin i rozczarował mnie „Dead Space 2”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Syberia III” nadal powstaje. Ale czy powinna?

Jak doniósł GOL cytując pewien hiszpański serwis, plotki o zawieszeniu produkcji trzeciej „Syberii” nie są prawdziwe – gra nadal powstaje. Szkoda, że z informacji tej nie wynika nic więcej.

O tym, że francuskie Microids planuje stworzyć i wydać trzecią „Syberię” zrobiło się głośno mniej więcej przed rokiem – gra miała powstać zarówno na PC i Playstation 3 zaś nad produkcją czuwać miał twórca przygód Kate Walker, Benoit Sokal. Microids zostało jednak wykupione przez Anuman Interactive a przejęcie to nie przyniosło zbyt wiele dobrego firmie, która oprócz sporej (choć w ostatnich latach nieco już niezasłużonej) renomy swoich przygodówek, słynęła też z kłopotów finansowych. Od około roku trwa przekształcanie Microids, którego efektem jest kilka konwersji starszych gier na iPhone’a i iPada– oprócz tego niewiele słychać o poważniejszych projektach studia. W tym o „Syberii III”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Co najczęściej ściągamy z sieci i kto na tym cierpi

Dziś będzie informacyjnie, ale z komentarzem. Serwis Kotaku we współpracy z TorrentFreak przygotował statystykę pokazującą m.in. gry na jakie platformy najczęściej są piracone.

Statystyka powstała po zliczeniu sumy torrentów z grami na konkretne platformy. Wielkiego zaskoczenia nie ma – najczęściej do sieci trafiają gry pecetowe, które pomimo licznych zabezpieczeń najłatwiej złamać i upublicznić. Przewaga PC nad konsolami jest kolosalna. W przypadku maszynek do grania więcej torrentów dedykowanych jest grom na PSP i Wii niż na Playstation i Xboxa. W przypadku dwóch ostatnich ciekawe jest, że platformy te ujęto całościowo, bez rozróżnienia np. na PS1, PS2 i wciąż opierające się piractwu (podobno, bo niektóre przykłady wydają się temu przeczyć) PS3. Ale moją uwagę najbardziej przykuł inny wynik tychże badań.

piracy

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Film, Gry konsolowe

Wszyscy zginiemy, ale póki co grajmy na Xboxie

Wczoraj obejrzałem w telewizji „Wyspę”, film sci-fi o którym słyszałem głosy jakoby był jedną z ostatnich klasycznych antyutopii. W miarę mi się podobał, uwagę przykuł natomiast jeden product placement – bardzo niefortunny.

„Wyspa” to Evan McGregor i Scarlet Johansson, którzy uciekają z zamkniętego ośrodka – wydawało im się, że chroniącego ich przed skażeniem jakie dotknęło Ziemię. W ośrodku co jakiś czas pojawiają się nowe osoby, rzekomo ratowane ze skażonego świata, inni zaś w wyniku losowania totolotka udają się na tytułową wyspę – ostatnią nadającą się do zamieszkania enklawę na powierzchni, gdzie czeka ich szczęśliwe życie. Wszystko to ściema pewnego naukowca (Sean Bean) i wielkiej korporacji. Mieszkańcy ośrodka okazują się tylko klonami żyjących na powierzchni bogaczy, którzy wykupili sobie ubezpieczenie w postaci zamiennych organów na wypadek gdyby ich uległy nadmiernemu zużyciu.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

gamescom 2010 – wrażenia z targów

Targi w Kolonii dobiegają końca, pora więc spisać wrażenia z mojej tam wizyty. W zeszłym roku nie miałem okazji być na pierwszej edycji imprezy po przenosinach z Lipska, a że Games Convention bardzo lubiłem, to do kolońskiej imprezy podchodziłem z lekką rezerwą.

I może właśnie dlatego, pomimo niewielkich organizacyjnych zgrzytów (przynajmniej od strony dziennikarza korzystającego z centrum prasowego, odwiedzającego strefę biznesową, itp.), gamescom mogę uznać za udany – przede wszystkim ze względu na obejrzane tam gry.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Najlepsze zwiastuny są zawsze przed E3

We wtorek w Los Angeles startują targi E3, tymczasem za sprawą serwisu Gametrailers sieć już obiegają zwiastuny gier, które zostaną zaprezentowane podczas imprezy. Moją szczególną uwagę zwrócił trailer „Star Wars: The Force Unleashed II”, który utwierdził mnie w przekonaniu, że w drugiej części przygód Starkillera, ucznia Dartha Vadera, otrzymam dokładnie to samo, co w jedynce – tylko więcej i bardziej widowiskowo.

W „Star Wars: The Force Unleashed” grałem jeszcze na konsoli ustawionej w siedzibie polskiego wydawcy gry, który przed premierą posiadał tylko jedną, dobrze zabezpieczoną kopię. Nie przeszkadzało mi to jednak w tym, by bez reszty zagłębić się w tą przepełnioną klimatem „Gwiezdnych Wojen” grę akcji wymachując we wszystkie strony mieczem i ciskając kolejne Moce w przeciwników.

Sama fabuła, a zwłaszcza jej finał, również zrobiły na mnie spore wrażenie, bo w sposób wręcz doskonały wypełniały lukę czasową pomiędzy epizodami I-III a IV-VI. W dwójce najwyraźniej możemy liczyć na kontynuację opowieści, przy czym Starkiller poświęci się teraz zemście na Lordzie Vaderze, który uznawszy swojego ucznia za niepotrzebnego (a może za zbyt potężnego?) próbuje go zamordować. Walka ze Stormtrooperami, innymi robotami oraz zbiorniki pełne klonów Starkillera widziane na koniec zwiastuna wróżą nic innego jak mnóstwo widowiskowej akcji. Już się nie mogę doczekać październikowej premiery!

Zwykły wpis
Gry konsolowe

Dobry to za mało, czyli dlaczego nie przekonał mnie „Alan Wake”

Zacznę od wpisu konsolowego, bo te nie będą zbyt często gościły na tym blogu. Gram głównie na PC, ponieważ na tej platformie wciąż najwięcej jest gier z moich ulubionych gatunków – przygodówek i strategii. Jeśli sięgam po grę na konsole to wyłącznie po wybrany, szczególnie interesujący mnie tytuł. W ostatnim czasie takimi dwoma grami były „Heavy Rain” i „Alan Wake”.

Zestawiam je ze sobą nieprzypadkowo, w recenzjach drugiej z gier natknąłem się bowiem kilkakrotnie na określenia typu: „Alan Wake” jest dla Xboxa 360 tym czym „Heavy Rain” dla PlayStation 3. Bzdura – a jeśli nie, to źle chyba jest z tą grową maszynką Microsoftu. Stworzony przez fińskie Remedy, ludzi którzy przed laty sporo namieszali w grach akcji swoim „Maksem Payne’em”, „Alan Wake” przede wszystkim nie jest grą pod żadnym względem wyjątkową. Fabuła, choć sprawnie napisana, nie wbija w fotel, a już na pewno nie doprowadza do tak mocnej huśtawki emocjonalnej jak druga z przytaczanych gier. Wrażenie psuje zbytnie wyeksponowanie wątku paranormalnego już w pierwszych minutach gry, przez co gracz przechodzi jakby obok późniejszych realistycznych fragmentów ukazujących przybycie Alana do Bright Falls, relacje cierpiącego na blokadę twórczą pisarza z jego żoną oraz dramat, gdy ta zostaje porwana. Problem jest też z napotykanymi mieszkańcami miasteczka, którzy wyraźnie coś ukrywają – tak wyraźnie, że śmieszy naiwność bohatera i jego zaskoczenie niektórymi zwrotami akcji.

alan Czytaj dalej

Zwykły wpis