Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Bulletstorm” – recenzja na cdaction.pl

„Bulletstorm” to jedna z najgorętszych premier pierwszej połowy tego roku, która, jak się zdaje, powinna powalczyć o tytuł gry roku obok takich tytułów jak „Crysis 2”, „Killzone 3”, „Homefront” i nowe „Call of Duty”. Czy na pewno? Sprawdzam w recenzji dla cdaction.pl.

Kto nie słyszał o stworzonym przez Adriana Chmielarza i People Can Fly „Bulletstormie”, albo ostatnie kilka miesięcy spędził w jaskini, albo jest po prostu trąbą. Jerychońską. W obu przypadkach patrzymy na was wymownie, kiwamy palcem i odsyłamy do tekstu z pierwszymi wrażeniami z gry. Wszystkich oczekujących na ostateczny werdykt czy „Bulletstorm” to kolejny polski przebój światowej klasy, z którego możemy być dumni zapraszam do czytania dalej.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Bulletstorm” – pierwsze wrażenia z gry

Zabić to za mało – trzeba to jeszcze zrobić efektownie. Kto jednak myślał, że „Bulletstorm” będzie wyłącznie fajerwerkową, ale pozbawioną większego sensu strzelanką, ten…

„Bulletstorm” jest pierwszą samodzielną produkcją jaką People Can Fly stworzyło pod skrzydłami Epic Games, dla którego twórcy „Painkillera” przygotowali wcześniej udany pecetowy port „Gears of War”. Duch przygód Marcusa Feniksa jest zresztą w polskiej grze obecny na niemal każdym kroku – to z jednej strony wyraźne inspiracje (plus widoczne wykorzystywanie należących do Epic Games narzędzi itp.), z drugiej jednak mocny pastisz arcypoważnej kosmicznej sagi, jaką „Gearsy” bez wątpienia są. Kluczowe pytanie, które od kilkunastu dni zadają sobie wszyscy brzmi jednak inaczej – czy „Bulletstorm” w całości, jest równie rajcujący, jak jego krótkie, udostępnione już w sieci demo.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

gamescom 2010 – wrażenia z targów

Targi w Kolonii dobiegają końca, pora więc spisać wrażenia z mojej tam wizyty. W zeszłym roku nie miałem okazji być na pierwszej edycji imprezy po przenosinach z Lipska, a że Games Convention bardzo lubiłem, to do kolońskiej imprezy podchodziłem z lekką rezerwą.

I może właśnie dlatego, pomimo niewielkich organizacyjnych zgrzytów (przynajmniej od strony dziennikarza korzystającego z centrum prasowego, odwiedzającego strefę biznesową, itp.), gamescom mogę uznać za udany – przede wszystkim ze względu na obejrzane tam gry.

Czytaj dalej

Zwykły wpis