Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne

Co z tym brakiem ocen w recenzjach?

Eurogamer rezygnuje z wystawiania ocen w swoich recenzjach i przekonuje, że dzięki temu wszyscy gracze zyskają, a oni sami przestaną być postrzegani przez wydawców wyłącznie w kategorii składowej średniej na Metacritic. Dla Eurogamera to pewnie dobrze.

Eurogamer ocenia ostro, największe produkcje potrafiły dostawać u niego po 6 lub 7 na 10, kiedy inne media wystawiały po 9 i 9,5. Wielu wydawcom psuło to premierową średnią na Metacritic i na pewno było powodem niejednego kwasu na linii dystrybutorzy – redakcja. W końcu postanowiono coś z tym zrobić.

pewdiepie

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Trudności z „1heart”

W końcu znalazłem chwilę na przetestowanie drugiej, obok „The Vanishing of Ethan Carter”, polskiej przygodówki o której w zeszłym roku usłyszał świat.

Potrzebowałem dłuższej chwili żeby przekonać się do stylistyki „1heart”, a to dlatego że kreska jaką namalowano lokacje udaje dziecięce rysunki. Tajemniczy i pełen niebezpieczeństw świat gry wygląda przez to jakby został namalowany przez same bohaterki – małe dziewczynki, siostry, z których jedna zostaje porwana przez nieznanego mężczyznę, a druga rusza na jej poszukiwania.

1heart

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Zaczekam z zakupem „Total War: Attila”

Po raz pierwszy w historii swoich przygód z „Total War” wstrzymam się z nabyciem nowej odsłony serii i nie kupię jej na premierę. Rozczarowanie „Total War: Rome II” było po prostu zbyt wielkie i nadal boli.

W moim przypadku „Rome II” stał się grywalny dopiero po około trzech miesiącach od wydania, gdy kolejne łatki usunęły najbardziej denerwujące bugi a optymalizacja kodu pozwoliła mojemu laptopowi wyświetlać grę z prędkością większą niż 5 klatek na sekundę. Po początkowym rozczarowaniu przyszło to drugie – uproszczoną pod wieloma względami rozgrywką.

Total_War_Attila_PC_Vandals

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Górniczy horror w „All The Way Down”

Przypadkiem trafiłem na darmową przygodówkę stworzoną przez grupkę znajomych w ramach game jamu społeczności Adventure Game Studio. Warto ją sprawdzić.

„All The Way Down” to 30-minutowy horror o mężczyźnie który zimą zabłądził podczas pieszej wędrówki i trafia do na wpół opuszczonej wioski górniczej gdzieś na brytyjskim zadupiu. Zamiast ruszyć dalej postanawia on przenocować w miejscowej karczmie…

All_The_Way_Down

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe, Inne

Subiektywne podsumowanie 2014 roku

Przygotowałem zestawienie moim zdaniem najlepszych i najgorszych gier mijającego roku. Wybrałem je spośród tych tytułów, które miałem przyjemność (lub nieprzyjemność) ograć.

Pracując jeszcze jako dziennikarz growy za punkt honoru uznawałem ogrywanie wszystkich najważniejszych premier, nawet przez chwilę, chociaż troszeczkę. Obecnie nie mam już tyle czasu na granie, dlatego moje wybory muszą być bardziej przemyślane. Za każdym razem chciałbym też aby były celne, ale to oczywiście nie zawsze się udaje.

south_park_fat_gamer

W kolejce zostają też tytuły, które „na pewno jeszcze ogram” lub „ogram kiedy będę miał więcej czasu”. Do tych pierwszych czasami udaje się wrócić, inne spoglądają tylko smutno z półki lub biblioteki na Steamie…

Na podstawie wszystkich tytułów z jakimi miałem styczność w mijającym roku sporządziłem poniższą listę.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

3 w 1: „The Cat Lady”, „Jazzpunk” i „The Vanishing of Ethan Carter”

Od kilku miesięcy (jeszcze bardziej niż wcześniej) nie cierpię na nadmiar wolnego czasu, dlatego kiedy już znajdę chwilę na granie, to staram się aby nie był to czas zmarnowany. Odpukać, ale póki co, idzie mi całkiem nieźle.

Nadrabiając różne zaległości sięgnąłem ostatnio po trzy naprawdę niezwykłe produkcje Indie – każdą zupełnie inną od pozostałych, ale wszystkie równie udane. Taki hat-trick!

„The Cat Lady”

the_cat_lady

Do przygodówki Remigiusza Michalskiego zbierałem się dość długo, bo przecież co ciekawego może być w grze o samotnej kobiecie żyjącej z bandą kotów w zapuszczonym mieszkaniu?

Wiele, zwłaszcza kiedy kobieta ta już na samym początku popełnia samobójstwo i trafia do przepełnionego cierpieniem i przemocą wymiaru gdzieś między życiem a śmiercią. Hipnotyczny nastrój, psychodeliczna ścieżka dźwiękowa i wiele prawdziwie zaskakujących (a momentami wstrząsających oraz obrzydliwych) zwrotów akcji sprawiły, że mój czas z „The Cat Lady” był surrealistyczną przygodą, którą zapamiętam na bardzo długo.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Inne, Mobilne

Ciekawe czasy

Od dłuższego czasu nie aktualizowałem bloga. Powód był i jest prozaiczny – jestem całkowicie pochłonięty nową pracą. 

Od sierpnia mam przyjemność pracować przy mobilnej karciance „Earthcore: Shattered Elements” tworzonej przez wrocławskie Tequila Games. W zespole odpowiadam za globalną promocję gry. Jest w tym temacie wiele do zrobienia, ale jeszcze więcej do osiągnięcia. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mógł się tym pochwalić, a tymczasem zachęcam do obejrzenia trailera (pierwszego z wielu jakie planujemy), który przygotowałem współpracując z bardzo utalentowanym animatorem z naszego studia, Michałem.

A już w przyszłym tygodniu czeka mnie wyprawa na PGA, gdzie po raz pierwszy zaprezentujemy naszą grę szerokiej publiczności. Będzie się działo!

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Nawiedzony przez „Tormentum”

Na „Tormentum” trafiłem przypadkiem i jestem nim po prostu zachwycony. Od dawna nie widziałem tak dobrze zapowiadającej się polskiej przygodówki!

Osadzone w świecie rodem z sennego koszmaru „Tormentum – Dark Sorrows” to przede wszystkim przepiękna oprawa 2D oraz przejmujący klimat grozy, poczucie czyhającego za każdym rogiem niebezpieczeństwa oraz wiszącej nad graczem niechybnej zguby. To także nieźle zaprojektowane zagadki bazujące na klasyce gatunku. Przekonać może się o tym każdy, kto pobierze 20-minutowe demo wczesnej wersji gry.

Tormentum

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe

Nowy porządek, stare konsole

O „Wolfenstein: The New Order” chciałem napisać głównie w kontekście tego, jak produkcja MachineGames i Bethesdy wygląda na PlayStation 3, ale że udało mi się (w końcu) go skończyć, to i lista narzekań będzie dłuższa.

Już od pierwszego trailera przemawiał do mnie setting „The New Order” – z jednej strony nawiązujący do II wojny światowej, z drugiej zaś autorski i zapełniony nietypowymi rodzajami przeciwników oraz broniami. I pod tym względem finalny produkt mnie nie zawiódł. Nowy „Wolfenstein” okazał się ociekać klimatem niezwykłego świata, który obudowano w miarę spójną historią z mnóstwem ciekawych postaci. Tylko to strzelanie wyszło jakieś takie…

April 11th, 2014 @ 22:48:23

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Zaległości aż po księżyc

Niedawno, w ramach nadrabiania growych zaległości, sięgnąłem po chwalone i wielokrotnie nagradzane „To The Moon”. Tytuł ten faktycznie mnie zachwycił, ale raczej nie tym, co większość graczy.

Znam przynajmniej kilka osób, które przyznają się (a nawet chwalą), że poznając opartą na podróżach w czasie sentymentalną historię miłosną w „To The Moon” płakali niczym małe dzieci oglądające śmierć Mufasy w „Królu Lwie”. Ja nie płakałem, chociaż czterogodzinną opowieść Kana Gao „łyknąłem” podczas jednego wieczoru.

to_the_moon

Czytaj dalej

Zwykły wpis