Gry komputerowe

„Civilization VI” – królowa w niemodnych szatach

Nowa Cywilizacja wciągnęła mnie bez reszty i nie mam wątpliwości, że spędzę przy niej jeszcze wiele długich, zimowych wieczorów. Nie mam praktycznie żadnych zastrzeżeń do tej gry – poza grafiką.

Miejscami grafika w „Civilization VI” jest infantylna, do absurdu naginając, a miejscami brutalnie łamiąc, niepisaną zasadę umowności oprawy w tej serii. Jeszcze bardziej doskwiera mi interfejs – kanciasty, przeładowany tekstami, w wielu miejscach nieczytelny. W porównaniu do „piątki” w wielu miejscach nowa Cywilizacja wygląda po prostu gorzej.

civilization_vi

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Zabawna prostota „Kelvin and the Infamous Machine”

Lubię czasem sięgnąć po zabawną przygodówkę, której przejście nie zajmuje kilkunastu godzin, a przy okazji dostarcza wyzwania połączonego z uśmiechem. To właśnie największa zaleta „Kelvin and the Infamous Machine”.

Gra nie należy do najdłuższych, składa się z zaledwie trzech aktów oraz finału, których przejście to nieco ponad trzy godziny. W tym czasie mamy za to okazję odwiedzić pięknie namalowane lokacje i poznać słynne postacie historyczne – Beethovena, Newtona oraz Da Vinciego. Bez naszej pomocy pamięć o nich przepadnie bez śladu!

kelvin_and_the_infamous_machine

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Obduction” – piękne i trudne

„Obduction” nie przystaje do dzisiejszych czasów – jest piekielnie trudne, a akcja rozwija się niezwykle wolno. I na tym polega piękno tej gry. 

Pisząc o przygodówkach zawsze mierzyłem się z jedną trudnością – chciało o nich czytać zdecydowanie mniej graczy, niż np. o nowej odsłonie „Fify” czy „Call of Duty”. Tym bardziej ucieszyła mnie możliwość podzielenia się z czytelnikami Polygamii moimi przemyśleniami na temat nowej gry twórców kultowego „Mysta”. Zwłaszcza tak dobrej jak „Obduction”!

Obduction

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Deus Ex: Bunt Ludzkości” – po 5 latach wciąż grywalny

Czekając na premierę „Rozłamu ludzkości”, postanowiłem odświeżyć sobie poprzednią odsłonę „Deus Exa”. Aż trudno mi było uwierzyć, że od premiery „Buntu ludzkości” minęło już pięć lat!

Powroty do tytułów, które podobały nam się przed laty bywają trudne. Czas płynie nieubłaganie, podobnie jak rosną możliwości technologiczne i pomysłowość twórców. Zdarza się, że klasyk wspominany z dzieciństwa, czy nawet tytuł sprzed kilku lat, ściągnięty z półki okazuje się niestrawny, niegrywalny, rozczarowuje. Na szczęście nie dotyczy to „Buntu ludzkości”.

Deus-Ex-Human-Revolution-1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Wybory w „Life is Strange”

„Life is Strange” to jedna z najciekawszych gier epizodycznych w jakie miałem przyjemność zagrać. Zachwyciła mnie w niej zwłaszcza złożoność wyborów oraz ich konsekwencji na przestrzeni całego sezonu.

Absolutnym mistrzostwem świata jest klamra spinająca ze sobą drugi odcinek „Life is Strange”, historia młodej Kate, która zostaje odurzona i pozbawiona świadomości występuje w kompromitującym erotycznym filmiku. Z jednej strony zachwycił mnie kunszt z jakim napisano ten wątek, z drugiej zaś rozwinięta sieć wskazówek, przyczyn i możliwych do odblokowania skutków w rozgrywce.

life_is_strange_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Wszystkie problemy twórców i gry „The Detail”

Oto doskonały przykład, że nie da się zrobić gry epizodycznej bez solidnego przygotowania oraz zaplecza finansowego. Inaczej zaczyna się z przytupem i kończy marnie – zupełnie jak „The Detail”.

Stworzone przez fińskie Rival Games, „The Detail” miało ambicję przedstawienia intrygującej opowieści kryminalnej w nietypowej formie interaktywnego komiksu w odcinkach. Wiele jednak poszło nie tak – zarówno po stronie rozgrywki, jak i samego studia.

The_Detail_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Total War: Warhammer” – wcale nie taki idealny

Seria „Total War” od dawna potrzebowała zastrzyku młodej krwi graczy oraz świeżości w rozgrywce. Odejście od historyczności gry okazało się na to dobrym sposobem, chociaż nie idealnym.

Dawno już na tym blogu pisałem o potrzebie bardziej zdecydowanych zmian i nowych rozwiązań. Powinny one otworzyć serię „Total War” na nowych graczy, a weteranom takim jak ja zapewnić zupełnie nowe wyzwania. Nie da się bowiem ukryć, że od czasu pierwszego „Rome: Total War” (12 lat temu!) kolejne odsłony są bardziej efektem stopniowej ewolucji i wariacji na temat sprawdzonych rozwiązań, a nie oryginalnych pomysłów. Co prawda nadal zdobywają one najwyższe noty i zapewniają setki godzin zabawy milionom graczy, ale warto było w końcu zrobić krok naprzód zanim fani będą mieli dość odgrzewanych kotletów.

Total_War_Warhammer_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Stasis” frustruje i zachwyca

Nie zgadzam się z opiniami, że „Stasis” to najlepsza przygodówka zeszłego roku, ale mimo to czas spędzony przy grze uważam za udany. Niewiele jest bowiem tytułów, które pomimo niedociągnięć technicznych, potrafią tak mocno oddziaływać na emocje.

Nad „Stasis” przez kilka lat pracował trzyosobowy zespół z Południowej Afryki pod wodzą Chrisa Bischoffa. Nie znam go, ale zaimponował mi tym, że chociaż od premiery gry minął już prawie rok, to on nadal aktywnie udziela się na steamowym forum, opowiada o powstawaniu gry i pomaga rozwiązywać problemy techniczne. Te w zasadzie sprowadzają się do jednego, ale niezwykle uciążliwego.

Stasis_Game_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Piekło „Prisoner of Ice”

To jeden z tych mrocznych przygodowych klasyków, które zawsze chciałem nadrobić. Wreszcie się udało, nawet jeśli gra nie pod każdym względem sprostała moim wyobrażeniom i oczekiwaniom.

W przeciwieństwo do nieco zapomnianego, znakomitego „I Have No Mouth, and I Must Scream”, stworzony przez Infogrames w 1995 roku „Prisoner of Ice” wciąż pozostaje żywy w pamięci wielu graczy. Gra co rusz powraca w różnych zestawieniach najmroczniejszych przygodówek, czy najlepszych growych horrorów inspirowanych prozą H.P. Lovecrafta. Dlaczego? Nie mam wątpliwości, że dzieje się to za sprawą niezwykłego, wręcz przytłaczającego nastroju grozy i niebezpieczeństwa czającego się w tej grze za każdym rogiem.

Prisoner_of_ice_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„The Walking Dead: Michonne” jest naprawdę mini

Najnowsza seria o żywych trupach od Telltale Games składa się z zaledwie trzech odcinków, a całość można przejść w mniej niż cztery godziny. I naprawdę warto w nią zagrać.

„The Walking Dead: Michonne” nie jest powiązane z poprzednimi dwoma sezonami gier epizodycznych, spośród których pierwszy wciąż wspominam z wypiekami na twarzy, drugi zaś stanowił dla mnie spore rozczarowanie. Tym razem postanowiono opowiedzieć nieznany epizod z życia walecznej Michonne, jednej z moich ulubionych postaci z serialu telewizyjnego oraz istotnej bohaterki komiksów.

The_Walking_Dead_Michone_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis