Inne

W nawiązaniu…

Wracając na chwilę do wpisu na temat regulacji „antypirackich”. Ucieszyło mnie, że zdanie podobne do mojego znalazłem na łamach internetowego wydania tygodnika Polityka w słowach cenionego przeze mnie Edwina Bendyka.

Przywołuje on bardzo ważny raport „Obiegi kultury”, którego publikacja – zupełnie przypadkowo – zbiegła się z polską dyskusją o ACTA i innych tego typu regulacjach. Jak wykazały badania, internetowi piraci są jednocześnie najaktywniejszymi uczestnikami legalnego nurtu kultury. W uproszczeniu: ściągający najwięcej muzyki z sieci są jednocześnie osobami najczęściej kupującymi oryginalne płyty. Przynajmniej w teorii.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry konsolowe

Chwalić Geralta i CD Projekt RED będę

Zestawiając ze sobą „konsolowy” i „Wiedźmin 2” gdzieś z tyłu głowy zapala mi się czerwona lampa. Przecież przygody Geralta nie wychodzą na konsole tylko na konsolę – wyłącznie na Xboksa 360. Może więc trafniej byłoby pisać o monokonsolowym „Wiedźminie 2”?

Złośliwości złośliwościami, tymczasem produkcja przeniesiona z PC na X360 zapowiada się – przynajmniej w chwili obecnej – na największy tegoroczny exclusive na tę platformę.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Inne

Jak i co pisać o Sopach, Pipach i Actach?

Staram się w miarę uważnie obserwować dyskusje toczące się wokół zaproponowanych niedawno amerykańskich ustaw „antypirackich” mających na celu nie tyle ochronę własności intelektualnej, co represjonowanie i ściganie osób rzekomo je łamiących. Czy w ten sposób opowiadam się po jednej ze stron? Być może.

Zaciekawiła mnie dyskusja na antenie TokFM, w której ekspert stwierdził, że amerykańskie propozycje ze Stop Online Piracy Act (zwany SOPA) przypominają sytuację jakby zaczęto bombardować drogi prowadzące na bazar gdzie sprzedaje się pirackie płyty. Oczywiście można to robić, ale nie dotyka to samego pirata, rani zaś osoby postronne. Tak mniej więcej działać ma bowiem propozycja blokowania witryn internetowych (wraz z ich domenami, wymazaniem z wyszukiwarek a nawet blokadą kont bankowych) wobec których sformułowane zostaną zarzuty o naruszenie praw autorskich.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

Polak bohaterem „Grand Theft Auto V”!?

Pierwszy zwiastun „GTA V” to świetna okazja żeby po dłuższej przerwie napisać kilka słów na blogu. Ile razy nie oglądam tego trailera mam wrażenie, że postać pojawiająca się na balkonie biurowca jest mi skądś znana…

Mnożą się spekulacje dotyczące szczegółów gry, bardzo jednak możliwe, że Rockstar po opublikowaniu filmu na dłużej zamilknie w temacie „Grand Theft Auto V”. Powód ma być bardzo prosty – wcześniej firma wyda strzelankę „Max Payne” i to wokół tego tytułu chciałaby skupić uwagę graczy. Ale czy to w ogóle jeszcze możliwe? Wątpię.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„A New Beginning” – recenzja na gry.interia.pl

Stworzone przez Niemców z Daedalic Entertainment „The Whispered World” udowodniło, że potrafią oni opowiadać zabawne i wzruszające historie w pięknej, ręcznie rysowanej, dwuwymiarowej oprawie.

Równolegle do przygód smutnego klauna od kilku lat powstawało też „A New Beginning”. Po raz pierwszy widziałem ten tytuł podczas jednych z ostatnich Games Convention w Lipsku i wtedy był mi dość obojętny – przede wszystkim za sprawa dziwacznej, mającej propagować ekologiczne idee fabuły. Nie interesują mnie gry o segregowaniu odpadów czy oszczędzaniu wody. Nie przejmuję się też efektem cieplarnianym i malejącymi złożami ropy naftowej, bo wiem, ze niewiele w tej kwestii mogę zdziałać. Przynajmniej dotąd tak myślałem.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Alpha Polaris” – recenzja na gry.interia.pl

Biolog i ekolog pracujący w stacji badawczej koncernu naftowego musi się liczyć z tym, że jego krucjata w obronie niedźwiedzi polarnych napotka spore trudności. Ale żeby ze strony pradawnych grenlandzkich bóstw?

Niewiele jest gier osadzonych w zimowej scenerii. Z jednej strony wynika to z trudności, jakie grafikom sprawia realistyczne odwzorowanie zaśnieżonych przestrzeni, by nie wyglądały na pozbawione koloru i puste. W przypadku przygodówek dochodzi jeszcze jeden czynnik – wydane już „zimowki” w stylu „Prisoner of Ice” i obu „Syberii”, do których porównań nie sposób uniknąć. Najwyraźniej nie stanowiło to problemu dla niewielkiego fińskiego studia Turmoil Games i ich debiutanckiego projektu – dziejącego się na mroźnej Grenlandii dreszczowca „Alpha Polaris”.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Anno 2070” – pierwsze wrażenia z gry

Motorówki i helikoptery, modyfikowana genetycznie żywność, telewizyjna propaganda oraz wiele innych nowości to rzeczywistość, w której fani serii „Anno” odnajdą się bez problemu. Sprawdziłem to na własnej skórze.

W pierwszej misji kampanii singlowej od szefa korporacji Tycoons otrzymałem zlecenie rozbudowy osady i wyprodukowania materiałów potrzebnych mu do stworzenia elektrowni wodnej. Jako że byłem na usługach frakcji industrialnej, nie musiałem specjalnie przejmować się ochroną środowiska i mogłem stawiać nawet najbardziej niekorzystne dla przyrody struktury. Igranie z naturą ma jednak swoje konsekwencje, czego dowodem była katastrofa, jaka zakończyła ten etap.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Mobilne

„Snark Busters” czyli chwila z niezłym hidden object

Długą przerwę zrobiłem sobie od ostatniej przygody z grami hidden obcject – w dużych ilościach potrafią one znużyć, jednak odpowiednio dawkowane zapewniają zwykle miłą odskocznię od rzeczywistości. W tym celu polecam „Snark Busters: Welcome to the Club!”.

Bohaterką gry jest Kira, bardzo nieposłuszna córeczka poważanego w lokalnej społeczności starszego jegomościa. Za jedną z ostatnich psot – kradzież hełmu szefa policji – zostaje przez niego zamknięta w areszcie domowym, co jednak nie przeszkadza dziewczynie w poszukiwaniu tytułowego Snarka, mitycznego stwora, którego widziało niewielu, a nie złapał nikt. To wstęp do całkiem ciekawej opowiastki rozpoczynającą się ucieczką ze starego zamku przeplataną wizytami w magicznej rzeczywistości po drugiej stronie lustra.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„Dead Island” – pierwsze wrażenia z gry

Czwórkę nieznajomych połączył wspólny cel – przeżycie ataku żywych trupów. Sprawdziłem jak wygląda kooperacyjna kampania w „Dead Island”, najnowszej grze wrocławskiego Techlandu.

Przygodę z „Dead Island” grupa dziennikarzy w której się znalazłem rozpoczęła od wyboru jednej z czterech postaci – Logan to specjalista od rzucania wszelkiego rodzaju nożami, Sam B nokautuje przeciwników „obuchami”, Xian Mei szatkuje ostrzami, Purna zaś najlepiej z tej paczki radzi sobie z bronią palną. Wyglądu postaci nie można zmieniać, także podczas gry zdarzać się będą ataki klonów – w grze nie będzie bowiem ograniczenia, by współpracowało ze sobą np. czterech Loganów. Po tym wyborze trafiliśmy już na jeden z dalszych etapów kampanii, do pogrążonych w chaosie slumsów miasta na tropikalnej Banoi, turystycznym raju zaatakowanym przez hordę mózgożrących zombiaków.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Black Mirror III” – recenzja na gry.interia.pl

Ostatni żyjący potomek szlacheckiego rodu Gordonów musi stawić czoła klątwie od setek lat dręczącej jego rodzinę – saga „Black Mirror” kończy się mrocznie i przyprawia o ciarki na plecach!

W „Black Mirror II” grałem dobry rok temu i musze przyznać, że liczba odwołań do niego zawarta w „trójce” początkowo kompletnie mnie przytłoczyła – musiałem wyłączyć grę i przypomnieć sobie fabułę poprzedniej odsłony, by w ogóle wiedzieć, o co chodzi w ostatnim rozdziale sagi o przeklętej rodzinie Gordonów i zamku Black Mirror. Cranberry Productions wykonało kawał dobrej roboty, spajając opowieść nie tylko z przygotowaną przez siebie „dwójką”, ale także z wydanym w 2003 roku oryginałem autorstwa czeskiego Future Games. W efekcie powstało jedno z najbardziej kompletnych i satysfakcjonujących zakończeń przygodowej serii. Na dodatek stało się tak z trylogią, której zwieńczenia poprzednich odsłon należały dotąd do nieco rozczarowujących.

Czytaj dalej

Zwykły wpis