Inne

W nawiązaniu…

Wracając na chwilę do wpisu na temat regulacji „antypirackich”. Ucieszyło mnie, że zdanie podobne do mojego znalazłem na łamach internetowego wydania tygodnika Polityka w słowach cenionego przeze mnie Edwina Bendyka.

Przywołuje on bardzo ważny raport „Obiegi kultury”, którego publikacja – zupełnie przypadkowo – zbiegła się z polską dyskusją o ACTA i innych tego typu regulacjach. Jak wykazały badania, internetowi piraci są jednocześnie najaktywniejszymi uczestnikami legalnego nurtu kultury. W uproszczeniu: ściągający najwięcej muzyki z sieci są jednocześnie osobami najczęściej kupującymi oryginalne płyty. Przynajmniej w teorii.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Inne

Jak i co pisać o Sopach, Pipach i Actach?

Staram się w miarę uważnie obserwować dyskusje toczące się wokół zaproponowanych niedawno amerykańskich ustaw „antypirackich” mających na celu nie tyle ochronę własności intelektualnej, co represjonowanie i ściganie osób rzekomo je łamiących. Czy w ten sposób opowiadam się po jednej ze stron? Być może.

Zaciekawiła mnie dyskusja na antenie TokFM, w której ekspert stwierdził, że amerykańskie propozycje ze Stop Online Piracy Act (zwany SOPA) przypominają sytuację jakby zaczęto bombardować drogi prowadzące na bazar gdzie sprzedaje się pirackie płyty. Oczywiście można to robić, ale nie dotyka to samego pirata, rani zaś osoby postronne. Tak mniej więcej działać ma bowiem propozycja blokowania witryn internetowych (wraz z ich domenami, wymazaniem z wyszukiwarek a nawet blokadą kont bankowych) wobec których sformułowane zostaną zarzuty o naruszenie praw autorskich.

Czytaj dalej

Zwykły wpis