Gry komputerowe, Gry konsolowe

Wybory w „Life is Strange”

„Life is Strange” to jedna z najciekawszych gier epizodycznych w jakie miałem przyjemność zagrać. Zachwyciła mnie w niej zwłaszcza złożoność wyborów oraz ich konsekwencji na przestrzeni całego sezonu.

Absolutnym mistrzostwem świata jest klamra spinająca ze sobą drugi odcinek „Life is Strange”, historia młodej Kate, która zostaje odurzona i pozbawiona świadomości występuje w kompromitującym erotycznym filmiku. Z jednej strony zachwycił mnie kunszt z jakim napisano ten wątek, z drugiej zaś rozwinięta sieć wskazówek, przyczyn i możliwych do odblokowania skutków w rozgrywce.

life_is_strange_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Wszystkie problemy twórców i gry „The Detail”

Oto doskonały przykład, że nie da się zrobić gry epizodycznej bez solidnego przygotowania oraz zaplecza finansowego. Inaczej zaczyna się z przytupem i kończy marnie – zupełnie jak „The Detail”.

Stworzone przez fińskie Rival Games, „The Detail” miało ambicję przedstawienia intrygującej opowieści kryminalnej w nietypowej formie interaktywnego komiksu w odcinkach. Wiele jednak poszło nie tak – zarówno po stronie rozgrywki, jak i samego studia.

The_Detail_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Total War: Warhammer” – wcale nie taki idealny

Seria „Total War” od dawna potrzebowała zastrzyku młodej krwi graczy oraz świeżości w rozgrywce. Odejście od historyczności gry okazało się na to dobrym sposobem, chociaż nie idealnym.

Dawno już na tym blogu pisałem o potrzebie bardziej zdecydowanych zmian i nowych rozwiązań. Powinny one otworzyć serię „Total War” na nowych graczy, a weteranom takim jak ja zapewnić zupełnie nowe wyzwania. Nie da się bowiem ukryć, że od czasu pierwszego „Rome: Total War” (12 lat temu!) kolejne odsłony są bardziej efektem stopniowej ewolucji i wariacji na temat sprawdzonych rozwiązań, a nie oryginalnych pomysłów. Co prawda nadal zdobywają one najwyższe noty i zapewniają setki godzin zabawy milionom graczy, ale warto było w końcu zrobić krok naprzód zanim fani będą mieli dość odgrzewanych kotletów.

Total_War_Warhammer_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Stasis” frustruje i zachwyca

Nie zgadzam się z opiniami, że „Stasis” to najlepsza przygodówka zeszłego roku, ale mimo to czas spędzony przy grze uważam za udany. Niewiele jest bowiem tytułów, które pomimo niedociągnięć technicznych, potrafią tak mocno oddziaływać na emocje.

Nad „Stasis” przez kilka lat pracował trzyosobowy zespół z Południowej Afryki pod wodzą Chrisa Bischoffa. Nie znam go, ale zaimponował mi tym, że chociaż od premiery gry minął już prawie rok, to on nadal aktywnie udziela się na steamowym forum, opowiada o powstawaniu gry i pomaga rozwiązywać problemy techniczne. Te w zasadzie sprowadzają się do jednego, ale niezwykle uciążliwego.

Stasis_Game_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Piekło „Prisoner of Ice”

To jeden z tych mrocznych przygodowych klasyków, które zawsze chciałem nadrobić. Wreszcie się udało, nawet jeśli gra nie pod każdym względem sprostała moim wyobrażeniom i oczekiwaniom.

W przeciwieństwo do nieco zapomnianego, znakomitego „I Have No Mouth, and I Must Scream”, stworzony przez Infogrames w 1995 roku „Prisoner of Ice” wciąż pozostaje żywy w pamięci wielu graczy. Gra co rusz powraca w różnych zestawieniach najmroczniejszych przygodówek, czy najlepszych growych horrorów inspirowanych prozą H.P. Lovecrafta. Dlaczego? Nie mam wątpliwości, że dzieje się to za sprawą niezwykłego, wręcz przytłaczającego nastroju grozy i niebezpieczeństwa czającego się w tej grze za każdym rogiem.

Prisoner_of_ice_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Gry konsolowe

„The Walking Dead: Michonne” jest naprawdę mini

Najnowsza seria o żywych trupach od Telltale Games składa się z zaledwie trzech odcinków, a całość można przejść w mniej niż cztery godziny. I naprawdę warto w nią zagrać.

„The Walking Dead: Michonne” nie jest powiązane z poprzednimi dwoma sezonami gier epizodycznych, spośród których pierwszy wciąż wspominam z wypiekami na twarzy, drugi zaś stanowił dla mnie spore rozczarowanie. Tym razem postanowiono opowiedzieć nieznany epizod z życia walecznej Michonne, jednej z moich ulubionych postaci z serialu telewizyjnego oraz istotnej bohaterki komiksów.

The_Walking_Dead_Michone_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

Twórcy indie nie sprzedają milionów gier – nie muszą

Rynkowa praktyka pokazuje, że wystarczy odpowiednio określić sobie cele do zrealizowania, by cieszyć się sukcesem. Dlatego właśnie proponuję nową, bardziej realistyczną definicję sukcesu gry niezależnej.

Twórca serwisu Steam Spy, Sergey Galyonkin, dostarcza całej branży cennych danych na temat trendów oraz szacunkowej sprzedaży gier na Steamie w łatwo dostępnej i bezpłatnej formie. Wyniki w serwisie różnią się od tych rzeczywistych, które można uzyskać w bardzo drogich raportach rynkowych, ale: a) stać na nie naprawdę niewielu i b) developerzy potwierdzają, że liczby na Steam Spy zwykle nie są dalekie od prawdy. Z danych tych dowiedzieć się możemy chociażby o drastycznych spadkach w sprzedaży gier niezależnych.

indie_sales

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Kingdom” – przeżyć to za mało

Niezależne „Kingdom” to bez wątpienia estetyczna perełka, która zasługuje na słowa uznania. Te jednak ciężko przechodzą mi przez gardło, kiedy rozgrywka po prostu mnie znudziła.

Z jednej strony dostałem w „Kingdom” to czego mogłem się spodziewać – minimalistyczną grafikę z odpowiednio dobraną do niej muzyką oraz nietypowy gameplay łączący strategię ze side scrollerem. Ale to samo oferował również darmowy prototyp, w który wciąż można zagrać w przeglądarce. Po pełnej grze oczekiwałem jednak nieco więcej.

Kingdom

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

„The Banner Saga 2” – warto było czekać

Miniony weekend spędziłem w towarzystwie ludzi północy, trzymetrowych rogatych wojowników oraz elfów centaurów. Razem uciekaliśmy przed gigantycznym wężem i rządnymi krwi siłami ciemności. A Wy to pewnie znowu – działka, zakupy i kościół w niedzielę?

Wydana przed dwoma laty „The Banner Saga” oczarowała mnie swoim klimatem, niezwykłą muzyką oraz naprawdę wciągającymi taktycznymi potyczkami. Elementów tych nie brakuje również w wydanej właśnie kontynuacji, będącej jednocześnie uwerturą przed trzecią odsłoną trylogii. Niestety, fabularnie daje się to odczuć, co właściwie stało się głównym punktem moich narzekań w recenzji opublikowanej na Polygamii.

20160417205818_1

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Mobilne

„No Thing”, czyli pochwała prostoty

Zdarza się, że wystarczy prosty pomysł aby stworzyć grę wciągającą i satysfakcjonującą, nawet jeśli piekielnie trudną. Właśnie takie jest polskie „No Thing”.

O najnowszej produkcji studia Evil Indie Games najprościej powiedzieć, że jest minimalistyczna. Ale to nie do końca prawda, bowiem „No Thing” jest jeszcze mniej niż minimalistyczne. Jest bliskie zerowości, umiejętnie balansując na granicy pomiędzy ledwo grywalnym prototypem, a ledwie finalnym produktem. Na dodatek przejście już pierwszego poziomu gry, to nie lada wyzwanie.

No Thing

Czytaj dalej

Zwykły wpis