Gry komputerowe

Właśnie w takie „Wormsy” chcę grać

Trójwymiarowe wersje „Wormsów” nigdy do mnie nie przemawiały, wolałem trzymać się świetnego „Armageddonu”. Ponad dziesięć lat od premiery tejże wersji robaków Team17 przygotowuje „Worms: Reloaded”, które wraca do dwuwymiarowych korzeni serii. I bardzo dobrze!

Będą nowe mapy (plus edytor do ich tworzenia), nowe tryby rozgrywki w singlu i multi, kilka nowych rodzajów broni. Oprócz tego całe pokłady dobrze znanej już grywalności gwarantowanej przez mordercze robaki. Całość w rysunkowej oprawie 2D, która cieszy oko zwłaszcza podczas efektownych mordów. Zobaczcie zresztą zwiastun.

Premiera gry zapowiadana jest na 26 sierpnia, swoją kopię można już zamówić w serwisie Steam. Czy „Worms: Reloaded” trafi również do polskich sklepów? Tego póki co nie wiadomo.

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Pierwszy screen ze „Stronghold 3”

Za ten tytuł google pokocha mojego bloga! Kilka dni temu pojechałem do Londynu by w niewielkiej salce na poddaszu kamienicy o wdzięcznej nazwie Shakespeare House obejrzeć pierwsze działające fragmenty kontynuacji wydanego w 2001 roku „Strongholda”.

Wygląda na to, że po prawie dziesięciu latach od premiery strategia łącząca ze sobą ekonomię w postaci budowy średniowiecznych zamków z ich obroną i obleganiem, doczeka się należnej kontynuacji – dotychczasowe bowiem dalekie były zarówno od doskonałości, jak i oczekiwań fanów.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe, Inne

MMOMafia

Jedne z najzabawniejszych newsów donoszą o odkryciach amerykańskich naukowców. Gdy w Polsce szkolnictwo wyższe narzeka na ciągłe niedofinansowanie nawet najambitniejszych przedsięwzięć, w Stanach bada się wszystko i na wszystkie możliwe sposoby. Również świat graczy. Otóż…

Naukowcy z University of Minetosa przeprowadzili badania na społeczności graczy „Everquest 2” i doszli do wniosku, że grupy działających w grach MMORPG gold farmerów, w swojej organizacji i działaniach bardzo przypominają organizacje przestępcze – zwłaszcza te zajmujące się handlem narkotykami.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Kolejna ciekawa gra z Edgarem Allanem (i długim tytułem)

Przeglądając serwis Big Fish Games trafiłem na kolejną grę hidden object, w której tytule – znów bardzo wymyślnym i długim – pojawia się postać amerykańskiego pisarza, Edgara Allana Poe. W jakim kontekście tym razem?

Gra „Dark Tales: Edgar Allan Poe’s Murders in the Rue Morgue” jest luźno oparta nie na zagadce śmierci pisarza jak to było z inną, recenzowaną jakiś czas temu grą, ale jego literaturze. Zostajemy w niej pomocnikiem detektywa Dupina, mieszkającego w Paryżu pierwowzoru Sherlocka Holmesa i wraz z nim wyjaśniamy sprawę zabójstwa pewnej madmłazeli oraz zaginięcia jej siostry. Jak zwykle to jednak nie fabuła i dialogi (wszystko przedstawione w formie ładnych, rysunkowych plansz), ale wyszukiwanie różnej maści bibelotów porozrzucanych po lokacjach skupia naszą uwagę. „Dark Tales” jest jednak o tyle wyjątkowa, że nie polega wyłącznie na tym.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Czasu brak na wszystko

Wakacje w pełni, gorąco jak diabli a pracować – czyli grać – trzeba. W tym roku lato upływa mi dość pracowicie na przygotowywaniu kolejnych tekstów i tekścików, artykułów i artykulików oraz recenzji i recenzyjek. A na pisanie na bloga już sił i chęci nie starcza.

By jednak nie pozostawiać go kompletnie niezaktualizowanego pozwolę sobie krótko odesłać do mojej recenzji strzelanki „Singularity”, która pojawiła się przed kilkoma dniami na stronie tygodnika Przekrój. Tytuł to może nie jest wybitny, ale solidny i można przy nim spędzić udanie trochę czasu. Gra spodoba się zwłaszcza miłośnikom klimatów sowiecko-wschodnich…

Po więcej odsyłam do mojej recenzji. A gdyby ktoś przypadkiem był w posiadaniu takiego urządzenia do naginania czasu jak w powyższej grze, to chętnie odkupię.

Czytaj recenzję →

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Wakacyjny urodzaj przygód

Fani przygodówek nie mogą w te wakacje narzekać na brak nowych gier. Do sprzedaży trafił właśnie „Dracula 3: The Path of Dragon”, gra wydana w The Adventure Collection rozpoczyna prawdziwy wakacyjny wysyp gier adventure jaki czeka nas w najbliższych tygodniach.

W serii wydawniczej IQ Publishing jeszcze w tym tygodniu pojawi się bardzo dobra piąta część „Simon the Sorcerer”, w której młodociany czarodziej musi zmierzyć się z kosmitami. W sierpniu zaś do sprzedaży trafią kolejne trzy gry – wspominany już przeze mnie z racji pewnego konkursu „Dark Fall: Lost Souls”, lovecraftowski horror „Darkness Within 2” oraz futurystyczne „Goin’ Downtown” o którym – przyznaję – pierwsze słyszę. Gdyby nie fakt, że w część z powyższych gier już grałem, to poważnie musiałbym się zastanowić nad zrezygnowaniem z wszelkich letnich wyjazdów i poświęceniem czasu na ich przechodzenie. A to jeszcze nie koniec wakacyjnych premier!

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Podpowiedzi tylko w ostateczności

Niewiele mam czasu na pisanie ostatnimi dniami, dlatego by nie pozostawiać bloga kompletnie bez aktualizacji polecę tylko sięgnięcie po najnowsze CD-Action, w którym wyjątkowo obrodziło moimi recenzjami przygodówek.

Pograłem i oceniłem obecne już raz na tym blogu Black Mirror II oraz dwie pirackie opowieści: Jolly Rover (na obrazku) i Ghost Pirates of Vooju Island. Tak się składa, że w każdej z nich znalazł się nieco inny system podpowiedzi – od tylko li podświetlania miejsc interakcji po rymowane wskazówki przejścia. Systemy podpowiedzi to w grach przygodowych wspaniały wynalazek ostatnich lat, który sprawia że graczom łatwiej jest wpaść na to, jak popchnąć fabułę naprzód bez sięgania po solucję. Wszystko co w nadmiarze bywa jednak złe, dlatego zamiast bezmyślnie korzystać z oferowanych nam pomocy, najpierw ruszmy głową i samodzielnie poszukajmy rozwiązań. By w pełni cieszyć się z przejścia gry, zawsze powinniśmy przecież poznać komentarze naszej ciągle powtarzającej bezsensowne czynności postaci.

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Polscy wydawcy gier: ubyło dwóch, przybył jeden

Sieć obiegła „wstrząsająca” informacja o zamknięciu TopWare Interactive, jednego z najstarszych działających na polskim rynku wydawców gier. Niemieccy właściciele firmy najwyraźniej stracili nią zainteresowanie – gracze zresztą też i to już bardzo dawno temu.

Swego czasu TopWare robiło wiele dobrego dla polskiego rynku – nie tylko wydawało w pełni spolonizowane gry w przystępnej cenie ale również prężnie rozwijało swoją gałąź produkcyjną dzięki której powstała przygodówka „Jack Orlando”, czy chociażby znana i ceniona na całym świecie seria strategii czasu rzeczywistego „Earth 21…”. Grupa deweloperska już jednak dawno została oddzielnym bytem i jako Reality Pump świetnie sobie radzi tworząc drugą część autorskiego RPG „Two Worlds”, którego wyda CD Projekt.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Krótka recenzja gry o długim tytule

Coraz bardziej przekonuję się do prostych gier hidden object. Możliwe że jest to wynik łutu szczęścia, ale trafiłem ostatnio na kilka tego typu gier i sprawiły mi one naprawdę wielką frajdę. Ostatnią z nich było „Midnight Mysteries: The Edgar Allan Poe Conspiracy”.

Do sięgnięcia po grę skłoniła mnie postać amerykańskiego pisarza wokół której rozgrywa się akcja. W przypadku większości gier hidden object słowo „akcja” czy „fabuła” mogą wydawać się używane na wyrost, bowiem rozgrywka koncentruje się w nich wyłącznie na odszukiwaniu przedmiotów porozrzucanych po bardzo zagraconych lokacjach. W „Midnight Mysteries” dodano jednak do tego całkiem ciekawą opowiastkę. Uznany pisarz-detektyw cierpi na niemoc twórcą aż tu pewnej nocy objawia mu się duch Edgara Allana i prosi o uwolnienie swojej duszy uwięzionej na ziemskim padole z powodu niewyjaśnionej śmierci – Poe nie może odejść w zaświaty dopóki jego morderca nie zostanie złapany.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
Gry komputerowe

Operowy „World of Warcraft”

W niedzielę wybieram się do Poznania by w Starej Gazowni obejrzeć najnowszą inscenizację „La Boheme – Cyganeria” Giacomo Pucciniego w reżyserii Agaty Dudy-Gracz. Przy tej okazji przypomniała mi się inna opera, podczas której niczym w domu poczułby się każdy gracz.

Mam tu na myśli wystawioną w maju zeszłego roku przez Operę Wrocławską inscenizację „Kobiety bez cienia” Richarda Straussa. Muzycznie bez większej rewelacji, wizualnie tym bardziej – w oczy kuła zwłaszcza tandetna scenografia fragmentów fantastycznych. Moją, jako gracza, uwagę zwróciły jednak kostiumy, z których znaczna część – zwłaszcza zbroje noszone przez głównych śpiewaków – przypominały jak żywo wyjęte z „World of Warcraft”. Sam nie wiem czy to już zboczenie zawodowe, czy gry naprawdę mają wpływ nawet na tak wysokie partie kultury.

Czytaj dalej

Zwykły wpis