Gry komputerowe, Inne

Kontrowersyjnie o „Soviet City”

Świat gier pełen jest ludzi, których łatwo z jakiegoś powodu obrazić – zarówno przedstawicieli mniejszości, jak i wszelkich grup „normalnych”, „prawdziwych” i „zdrowych”. Wcale to jednak nie oznacza, że powinno trzymać się język za zębami i wstydzić własnego zdania.

Ostatnio postanowiłem zabrać głos na temat tytułu polskiej strategii „Soviet City” od twórców dość udanej przygodówki „1Hearth”. Uważam że tytuł ten jest niefortunny, a nawet szkodliwy dla samej gry, na dodatek przez pewne grupy może być odbierany jako krzywdzący lub – przez tych co bardziej przewrażliwionych – obraźliwy.

Soviet_City_1

Tekst „Rozumiem rosyjskie oburzenie na polskie Soviet City” ukazał się na łamach gościnnej dla mnie ostatnio Polygamii, gdzie wywołał burzę komentarzy. Spośród nich jedna osoba przyznała mi nawet rację, czego akurat się nie spodziewałem…

Pisząc ten tekst miałem świadomość, że poruszam w nim wątki drażliwe, które zamiast merytorycznej dyskusji (w internecie!?) wywołają dyskusję o głupich Ruskach i mądrych Polakach z prawdą wiecznie po ich stronie. Ani przez moment nie przeszło mi jednak przez myśl, by swojego zdania nie publikować, a potem za nie przepraszać, wstydzić się lub z niego wycofywać. Zwłaszcza kiedy na celu miałem wskazanie, że naszemu światkowi przydałoby się od czasu do czasu trochę więcej wzajemnego szacunku. Tym bardziej, że w otaczającym nas świecie, pełnym hipokryzji i konformizmu ubranych w szaty antysystemowości oraz innej „prawdziwości”, mamy tego szacunku spory deficyt.

Zachęcam do prostego eksperymentu myślowego. Gdyby polskie studio stworzyło grę strategiczną Onion City, której częścią byłoby upijanie Januszów spod sklepu oraz szkolenie Heńków w kradzieży zagranicznych samochodów, to można by taką grę uznać za humorystyczną autoironię na temat stereotypów o Polakach. Gdyby jednak taką grę stworzyli Niemcy (faszyści!), Ukraińcy (banderowcy!) lub Amerykanie (ćwierćinteligenci!), wtedy oburzenie wielu polskich graczy oraz mediów byłoby ogromne. Podjęto by też pewnie liczne akcje protestacyjne, włącznie ze zgłaszaniem gry do administracji Steama jako ksenofobicznej i obraźliwej.

Zapraszam do przeczytania całego tekstu na łamach Polygamii.

Na mój publicystyczny wywód zareagowali także sami twórcy.

chicken_facebook

Cieszy mnie że ich reakcja pozbawiona była zbędnych emocji, bo życzę im jak najlepiej. W „Soviet City” planuję zagrać kiedy wyjdzie z Early Accessu, bo nawet jeśli niefortunnie nazwana, to gra wydaje się interesująca i warta spróbowania.

UPDATE: Mój tekst zatacza coraz szersze kręgi – Gazeta.pl Next zacytowała mnie w swoim materiale na temat „Soviet City”.

Reklamy
Zwykły wpis