Mobilne

„Burn The City” – płoń mieścino, płoń

Gier za 0,79 centów na App Store nie brakuje, tym bardziej jeśli szukamy produkcji w stylu „Angry Birds”. A po co takowych szukać skoro żadna grywalnością i liczbą plansz nie przebije fińskiego hitu? Chociażby po to, by jako groźny smok puścić z dymem jakieś miasto.

Założenia „Burn The City” są bardzo proste – z lewej strony ekranu stoi potwór, z prawej na zrównanie z ziemią czeka miasto. Maźnięciami wyprowadzamy z pyska kreatury kule ognia, a destrukcja podlega ocenie. Za zwykłe spalenie punktów jest niewiele, warto więc celować w składy amunicji, reaktory jądrowe lub przynajmniej postarać się, by fireball odbił się od skały i zniszczył kilka budynków naraz. Jest też taktyka „ogryzka” – najpierw urywamy fragment wysokiego budynku (mniej więcej na środku) a potem trafiamy w wyrwę by dopełnić dzieła. Źle nie jest.

Czytaj dalej

Zwykły wpis