Film, Gry komputerowe, Inne

Dziękuję za „Thank You For Playing”

Drogie dzieci, kiedyś w zamierzchłych czasach sprzed 20 lat nie było szybkiego internetu w komputerach, telefonach, ani pralkach. Nie było też YouTuberów prześcigających się w robieniu głupich min do kamery. Kioski Ruchu były za to pełne kolorowych czasopism o grach. I ludzie byli jacyś tacy bardziej szczęśliwi – także dzięki tym czasopismom.

„Thank You For Playing” to pierwszy – i jak dotąd jedyny – projekt crowdfundingowy, na jaki zdecydowałem się przekazać swoje pieniądze. I chociaż na efekt przyszło mi czekać nieco dłużej niż pierwotnie zapowiadano, to wydanych pieniędzy nie żałuję. Cieszę się wręcz, że mogłem wspomóc tak wspaniałe przedsięwzięcie!

thank_you_for_playing_1

Film nakręcony przez Pawła Kazimierczaka, Kamila Iwanowicza i Piotra Olzackiego zabrał mnie w niesamowitą podróż do czasów dzieciństwa i nastoletniości, pierwszych kontaktów z grami komputerowymi oraz czasopismami o nich. A wtedy pisma te były zjawiskiem niezwykłym na skalę światową – mające rzesze oddanych fanów, po brzegi wypełnione informacjami o niezwykłych produkcjach oraz niepowtarzalnym poczuciem humoru.

Dla mnie osobiście przygoda ta rozpoczęła się na dobre dość późno, kiedy złota era pism takich jak „Top Secret”, „Reset”, „Secret Service”, czy „Świat Gier Komputerowych” już przemijała. Miałem jednak niepowtarzalną okazję posmakowania tego klimatu i było to doświadczenie na tyle niezwykłe, że w pewien sposób ukształtowało moje dalsze wybory życiowe.

Gdyby nie magia tamtych czasopism, nigdy nie pomyślałbym nawet, że sam mogę spróbować pisać o grach i dzielić się moimi wrażeniami z innymi. Nigdy nie poznałbym też podobnych mi osób skupionych wokół zina „SS-NG”, gdzie zaczynałem swoją przygodę z dziennikarstwem wraz z autorami filmu. Po kilkunastu latach nadal jestem związany z grami i sprawiają mi one równie wielką frajdę, jak temu przestraszonemu nastolatkowi, który przejechał kiedyś pół Polski, żeby spotkać „na żywo” nieznajomych z internetu, z którymi tworzył magazyn internetowy…

„Thank You For Playing” i opowiedziana w nim historia przywróciła mi w pamięci wiele cudownych wspomnień z mojego własnego życia – za to jestem niezwykle wdzięczny twórcom tego dokumentu.

W samym filmie natomiast najbardziej podoba mi się to, że nie przesadza z faktograficznymi relacjami, czy rozwlekłymi analizami źródeł sukcesu czasopism o grach w latach 90. XX wieku oraz przyczyn ich spektakularnych upadków dekadę później. Opowiada za to o pasji młodych ludzi, o tym, jak ich łączyła i równie często dzieliła, ale przede wszystkim sprawiała im mnóstwo frajdy. I nadal sprawia, bo nawet, jeśli niektórym przybyło już siwych włosów i nie zawsze przyjemnych doświadczeń życiowych, to gdzieś w tyle głowy każdego z nas pozostaje wspomnienie tej beztroskiej Nibylandii i jej Piotrusiów Panów młócących po nocach w „Quake’a”.

Dziękuję za „Thank You For Playing”!

thank_you_for_playing_2

Film dostępny jest do kupienia m.in. w sklepie cdp.pl

Reklamy
Zwykły wpis