Gry komputerowe, Inne

Nie rozumiem CD Projektu

Autentycznie nie rozumiem. CD Projekt sprzed, powiedzmy, dwóch lat a obecny to dwie zupełnie różne firmy – lider, żeby nie powiedzieć hegemon, polskiego rynku wydawniczego a obecny obraz nędzy i rozpaczy.

Dobrze widać to na przykładzie ilości reklam wykupowanych w czasopismach. Swego czasu CD Projekt kupował nawet 1/3 powierzchni każdego wydawanego w Polsce tytułu o grach. Obecnie dobrze jest, jeśli niegdysiejszy lider zamieści chociaż kilka stron. Dlaczego? Powód to oczywiście pieniądze a z tym się wiąże inny czynnik – po prostu nie mają czego reklamować. CD Projekt utracił większość zachodnich wydawców, których dystrybuował, ci którzy zostali – jak Atari i Codemasters – sami marnie przędą. Większość przeszła do Cenegi, część firm jak Ubisoft otworzyła zaś swoje lokalne oddziały (mimo, że Ubisoft nadal korzysta z pomocy dystrybucyjnej Cenegi).


Czytaj dalej

Reklamy
Zwykły wpis
Gry komputerowe

„Sanitarium” – w objęciach szaleństwa

Strasznie spodobał mi się nowy program lojalnościowy CD Projektu – wirtualną walutę, którą mogłem przeznaczyć na (niewielkie) zniżki przy zakupie kolejnych gier zastąpiono punktami, które wymieniamy na gry z oferty serwisu Good Old Games. GOG to taki growy antykwariat, znaleźć w nim można wiele niedostępnych już klasyków sprzed nawet 20 lat, przy czym wszystkie gry przygotowano tak, by hulały pod najnowszymi systemami operacyjnymi.

Swego czasu rejestrowałem w lojalnościówce CDP sporo gier, toteż na moim koncie znalazło się punktów na tyle, że wystarczy ich na kilka klasyków. Przeszukując ofertę natrafiłem na przygodówkę „Sanitarium” z 1998 roku. Słyszałem o niej wiele, ale jakoś nigdy nie miałem okazji zagrać, dlatego już po kilkudziesięciu minutach gra zawitała na moim dysku. GOG to bowiem sklep dystrybuujący drogą elektroniczną, wszystkie pliki gry pobierasz na swój komputer, dodatkowo nie są one zabezpieczone uciążliwymi programami antypirackimi więc łatwo można je wypalić na płytę i postawić na półce – zupełnie legalnie.

Czytaj dalej

Zwykły wpis